Śląsk Wrocław zamierza jak najszybciej uregulować zaległości wobec piłkarzy. Klub jest winny niektórym ze swoim zawodników pieniądze, ale jak zdradził wiceprezes Wojciech Bochnak, ci już niedługo mogą spodziewać się przelewów.
Zaległości klubu wobec piłkarzy nie są duże i chodzi głównie o tych, którzy maja ze Śląskiem podpisane najwyższe umowy. Ci otrzymali za ostatni miesiąc jedynie część swoich pensji, ale zgodnie ostatnimi zapowiedziami, reszta zostanie im przelana już niedługo.
– Jesteśmy winni niektórym piłkarzom jedynie połowę ostatniej pensji. Zaznaczam, że chodzi o kilku zawodników, tylko i wyłącznie tych, którzy zarabiają najwięcej. Zapewniam, że w najbliższym czasie uregulujemy wszystkie zaległości – powiedział wspomniany Bochnak, cytowany przez serwis „tuwroclaw.com”.
Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o zawodników, którzy pobierają z klubowej kasy więcej niż 50 tysięcy złotych miesięcznie. W tym gronie mają znajdować się m.in. Krzysztof Mączyński, Marcin Robak czy Robert Pich.
Śląsk Wrocław zakończył sezon zasadniczy na dwunastej pozycji w tabeli Lotto Ekstraklasy i przed rundą finałową ma tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadową.
Michniewicz wróci do Ekstraklasy?! Wszystko jasne!
Po tym, jak Śląsk Wrocław zwolnił Antę Simundzę, pojawiły się plotki łączące klub ze stolicy Dolnego Śląska z Czesławem Michniewiczem. Do kwestii potencjalnego powrotu na ławkę trenerską w Polsce odniósł się sam zainteresowany.
Media: Polski klub interesuje się Edwardem Iordanescu
Wieczysta Kraków sonduje rynek trenerski. Jak donoszą rumuńskie media, wśród kandydatów do objęcia zespołu miał znaleźć się były szkoleniowiec Legii Warszawa, Edward Iordanescu.
Erik Janża, kapitan Górnika Zabrze, znalazł się w gronie powołanych do reprezentacji Słowenii na listopadowe mecze Ligi Narodów. Selekcjoner Bostjan Cesar ogłosił kadrę.
John Carver po zwycięstwie Radomiaka. „Kamień spadł mi z serca”
Radomiak Radom pokonał Śląsk Wrocław, odnosząc pierwsze zwycięstwo pod wodzą Johna Carvera. Angielski szkoleniowiec nie ukrywał zadowolenia z postawy zespołu, ale podkreślał, że drużyna nie może popadać w euforię. – Ci zawodnicy nie są przyzwyczajeni do wygrywania – powiedział po spotkaniu.