Pomocnik Wisły w poszukiwaniu częstszych występów. Wypożyczenie rozwiązaniem?
W poprzednim sezonie, pozycja Oliwiera Sukiennickiego w Wiśle Kraków stale rosła. W tym jednak 22-letni ofensywny pomocnik nie gra już tak często, jakby chciał.
Olivier Sukiennicki do Wisły Kraków przeniósł się latem 2024. Przy ul. Reymonta cierpliwie budował swoją pozycję, łącznie w sezonie 2024/2025 zaliczając 34 spotkania (w tym 23 w Betclic I lidze, w których zdobył dwie bramki). Wydawało się, że w bieżącej kampanii jego pozycja może być jeszcze mocniejsza. Jednak nic bardziej mylnego.
22-letni ofensywny pomocnik jak do tej pory tylko dziewięć razy dostawał szansę od trenera Mariusza Jopa, łącznie na boisko przebywając przez 182 minuty. Zdecydowanie lepiej wiedzie mu się, że III-ligowych rezerwach, gdzie w pięciu meczach strzelił jednego gola i zaliczył dwie asysty.
Docierają do mnie wieści, że Olivier Sukiennicki już zimą może opuścić Wisłę Kraków. Szczegóły w tekście poniżej: https://t.co/9zvjueHKU6
W poszukiwaniu częstszych występów, Sukiennicki jest skłonny udać się na wypożyczenie. Jak donosi na portalu x, dziennikarz goal.pl, Piotr Koźmiński jego czasowym zatrudnieniem zainteresowana jest poważnie Odra Opole.
Kontrakt Sukiennickiego z Wisłą Kraków jest z kolei ważny do 30 czerwca 2026 r., ale jest w nim opcja przedłużenia o kolejny rok.
Źródło: x.com/@UEFAComPiotrK
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Rado
30 listopada, 2025 16:37
Z rewelacji stał sie nagle przeciętniakiem. Dziwna sprawa.
Remis w Siedlcach. Pogoń podzieliła się punktami z Ruchem
Podopieczni Waldemara Fornalika kontynuują serię meczów bez porażki, choć niewiele brakowało, by wrócili z Siedlec na tarczy. W samej końcówce jeden punkt zapewnił Niebieskim młody Max Pawłowski.
Kluby 1. Ligi wydały ponad 298 mln zł na wynagrodzenia
Kluby Betclic 1. Ligi przeznaczyły w sezonie 2025/26 ponad 298 mln zł na wynagrodzenia. Tylko siedem zespołów spełniło zaostrzony wymóg UEFA, zgodnie z którym koszty płac nie powinny przekraczać 70 proc. przychodów. Najwyższy wskaźnik odnotowała Polonia Warszawa – aż 164 proc. Z kolei najwięcej na wynagrodzenia wydał Śląsk Wrocław.
Z rewelacji stał sie nagle przeciętniakiem. Dziwna sprawa.