W ostatnim niedzielny spotkaniu 5. kolejki Ekstraklasy Legia Warszawa skromnie pokonała u siebie Koronę Kielce 1:0. Wicemistrzowie Polski dzięki tej wygranej zostali nowym liderem ligi, a Korona jest jedyną drużyną bez zwycięstwa w tym sezonie.
Już od samego początku spotkania to gospodarze przejęli inicjatywę i kreowali sobie sytuacje na zdobycie bramki. Natomiast pierwszą poważniejszą szansę mieli w 15. minucie spotkania. Wówczas Maciej Rosołek zdecydował się na strzał zza pola karnego, ale piłka trafiła jedynie w poprzeczkę. Kolejna okazja nadeszła dwie minuty później, ale uderzenie nożycami Tomasa Pekharta bardzo dobrze wybronił Xavier Dziekoński.
Legia mimo wszystko i tak udokumentowała swoją przewagę w postaci strzelonego gola. W 26. minucie rywalizacji Makana Baku wykorzystał zamieszanie w polu karnym Korony i strzałem przy lewym słupku wyprowadził wicemistrzów Polski na prowadzenie. Po strzelonym golu gospodarze kontrolowali losy rywalizacji, ale też nie forsowali zbyt wysokiego tempa.
Goście dopiero pod koniec pierwszej połowy byli w stanie dojść do okazji strzeleckiej. Jednak strzał z rzutu wolnego Ronaldo Deaconu w 38. minucie rywalizacji poleciał wysoko ponad poprzeczką bramki gospodarzy. Do przerwy Legia była na skromnym prowadzeniu, ale nie było to zbyt porywające spotkanie z obu stron.
Druga połowa spotkania przy Łazienkowskiej była nieznacznie inna niż ta pierwsza. Goście zagrali nieco odważniej w ofensywie, ale nie potrafili zmusić Kacpra Tobiasza do wymagającej interwencji. Natomiast w 50. minucie rywalizacji prowadzenie mógł podwyższyć Bartosz Slisz, ale jego strzał z kilkunastu metrów bez problemu wybronił Dziekoński.
W dalszych fragmentach drugiej połowy gospodarze byli częściej przy piłce na połowie rywala, ale brakowało w ich grze dokładności, przez co nie byli w stanie zdobyć drugiej bramki. W 69. minucie swoją szansę miał Marc Gual, ale strzał głową Hiszpana poleciał nad poprzeczką. Legia miała jednak duży problem, gdyż w 74. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Artur Jędrzejczyk. Chwilę później gospodarze mogli mieć kolejny problem, gdyż w polu karnym Rafał Augustyniak faulował Adriana Dalmau, ale tylko wcześniejsza pozycja spalona gracza Korony sprawiła, że goście nie wykonywali rzutu karnego.
Kielczanie w końcówce spotkania zagrali odważniej, ale w dalszym ciągu mieli problem, aby realnie zagrozić bramce Legii. W 88. minucie dobrą okazję na gola miał Dawid Błanik, ale piłka po jego strzale głową poleciała minimalnie nad poprzeczką. Natomiast w doliczonym czasie gry z dystansu uderzał Miłosz Strzeboński, ale jego uderzenie bez problemu wybronił Tobiasz. Ostatecznie Legia wygrała 1:0 i dzięki temu została nowym liderem Ekstraklasy. Natomiast goście mają czego żałować, gdyż grając pod koniec spotkania w przewadze mogli powalczyć o wywiezienie z Warszawy choćby punktu. Obecnie kielczanie z punktem na koncie zamykają ligową tabelę.
Tabela Ekstraklasy po piątkowych meczach 14. kolejki
Weekend z Ekstraklasą zaczęliśmy od starcia Motoru Lublin z Wisłą Płock. Później odbyły się zaś derby Krakowa. Sprawdź, jak wyniki tych meczów wpłynęły na ligową tabelę!
Wisła Kraków rządzi w stolicy Małopolski! Biała Gwiazda triumfuje w derbach Krakowa!
Po ponad czterech latach przerwy derby Krakowa wróciły na boiska Ekstraklasy. Wisła Kraków w roli beniaminka pokonała Cracovię w wielkim hicie 14. kolejki PKO BP Ekstraklasa.
Motor Lublin rozprawił się z Wisłą Płock w pierwszym meczu 14. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Zobacz skrót najciekawszych wydarzeń tego spotkania!