Sukcesy fetował w Amica, Groclinie, Wiśle i Legii, nie zagubił się w saudyjskim Ettifaq. Sam jednak przyznaje, że podejmując pracę w Lechu Poznań, nie spodziewał się, że będzie aż tak ciężko. Maciej Skorża, bo o nim mowa opowiada w rozmowie z Tygodnikiem Piłka Nożna o swoich pierwszych miesiącach po powrocie na boiska ekstraklasy i propozycjach z innych klubów.
Maciej Skorża nie spodziewał się, że będzie tak trudno
PN: – Jak odnalazł się pan z powrotem w polskiej lidze? Mocno się zmieniła w ciągu dwóch lat? Maciej Skorża: – Ogólnie wielkich zmian nie widzę, ale mam mimo wszystko bardzo pozytywne odczucia. Po dwóch sezonach, kiedy mocno pikowała w dół, teraz w końcu odradza się hierarchia. Takie drużyny jak Wisła czy Śląsk odbudowują swoje kadry, co pozwala im skutecznie walczyć o najwyższe lokaty. Ponieważ znów mogą zagrozić każdemu, ten sezon nie jest wyścigiem dwóch drużyn, ale całkiem sporego peletonu.
(…)
– Czy Lech był jedyną opcją krajową po powrocie z Arabii Saudyjskiej? – Po powrocie z góry założyłem, że nie będę podejmować żadnych rozmów i mimo że kluby dzwoniły, wiedziałem, że teraz muszę poświęcić czas rodzinie. A gdy w końcu powiedziałem sobie: OK, jestem gotowy, to…
(…) – Praca za granicą pana nie interesowała? – Przeciwnie. Ale tylko pod warunkiem, że byłby to klub gotów walczyć w europejskich pucharach. Stąd moja wizyta w Mińsku. Ostatecznie nie doszliśmy do porozumienia z działaczami Dynama, choć sportowo na pewno był to odpowiedni poziom, ponieważ Białorusini grają obecnie w fazie grupowej Ligi Europy.
(…)
– W końcu odnalazł się pan w Lechu. Spodziewał się pan, że będzie tak ciężko? – Liczyłem, że będzie łatwiej, lepiej, szybciej, że uda mi się sprawniej zapanować nad sytuacją w drużynie. Chociaż może to nie najlepsze słowo… Chciałem po prostu poprawić pewne trwałe elementy na tyle, na ile da się je w ogóle poprawić w ciągu dwóch miesięcy… Niektóre rzeczy udało się zrealizować, innych nie. Wciąż tracimy na przykład za dużo bramek.
Cały wywiad można znaleźć w najnowszym numerze Tygodnika Piłka Nożna
Papszun przed spotkaniem z Rakowem. „Te mecze zawsze będą dla mnie emocjonalne”
W niedzielę o 17.30 Legia Warszawa podejmie Raków Częstochowa. Marek Papszun nie ukrywał na przedmeczowej konferencji prasowej, że to spotkanie będzie dla niego szczególne.
Korona Kielce przegrała trzeci mecz z rzędu, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki. W sobotnie wczesne popołudnie podopieczni Roberta Kolendowicza ulegli u siebie Radomiakowi. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje spotkania.