Legia
Warszawa nie zachwyciła, ale zdołała pokonać 2:1 Arkę w sobotnim
meczu 25. kolejki Lotto Ekstraklasy. Trener Ricardo Sa Pinto miał
duże zastrzeżenia co do stanu murawy na stadionie w Gdyni.
Foto: Piotr Kucza/400mm.pl
–
To był trudny mecz na bardzo trudnej murawie. Ona była w okropnym
stanie. Wiedzieliśmy, że to nie będzie piękny, techniczny mecz,
przyjemny dla fanów. Trudno było nam się dostosować do tych
warunków – ocenił Sa Pinto. – Myślę, że w pierwszej połowie
kontrolowaliśmy mecz. Byliśmy wystarczająco agresywni, kreowaliśmy
sytuacje, ale nie znaleźliśmy drogi do bramki. Brakowało nam
ostatniego podania w polu karnym. W drugiej połowie udało się
trafić dwa razy. Do ostatniej minuty grało nam się trudno. Arka
zaryzykowała i walczyła o remis, ale sprawiedliwie wygraliśmy.
Jestem wdzięczny piłkarzom za walkę i dobrą grę. Jestem dumny z
ich postawy dzisiaj, zwłaszcza na tej murawie – dodał
Portugalczyk.
Dla
Legii było to już ósme w tym sezonie wyjazdowe zwycięstwo. Jeśli
chodzi o grę w delegacjach, Wojskowi są zdecydowanie najlepszym
zespołem w Lotto Ekstraklasie.
Najbliższym
rywalem stołecznej drużyny będzie Śląsk Wrocław. To spotkanie
zostanie rozegrane w sobotę, 16 marca.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.