Nowy selekcjoner reprezentacji Polski powoli wprowadza własne porządki w biało-czerwonej kadrze. Najpierw zarządził ciszę medialną przed meczem z Czechami, a dziś do mediów trafiły zasady, które wprowadził w drużynie.
Zasady dotyczą przede wszystkim organizacji życia w kadrze. Posiłki cały zespół będzie jadać przy jednym okrągłym stole. Ma to zapobiec tworzeniu się osobnych grupek i wpłynąć pozytywnie na integrację całej reprezentacji. Ponadto, zawodnicy nie będą mogli używać telefonów przy jedzeniu.
Ograniczona zostanie też działalność kanału „Łączy nas piłka”. Za kadencji Portugalczyka jego kamera nie będzie mogła towarzyszyć kadrowiczom na odprawach oraz w autokarze. Wszystko będzie trzymane w tajemnicy – sami piłkarze dowiedzą się o składzie na 90 minut przed pierwszym gwizdkiem.
Jedna nowa reguła jest dość osobliwa i dotyczy piłkarskich przesądów. Fernando Santos zarządził, że autokar nie może się cofnąć, gdy na jego pokładzie jest selekcjoner.
Żewłakow wskazał największy problem reprezentacji Polski. „W tej kadrze zanika cwaniactwo”
Reprezentacja Polski zdobyła podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania zaledwie cztery punkty. W rozmowie z TVP Sport największy problem wskazał Michał Żewłakow.
To dlatego Urban zostaje. Dziennikarz wyjaśnia możliwe przyczyny
Piotr Wołosik, w programie ,,Ofensywni'', analizował pozostanie Jana Urbana na stanowisku selekcjonera. Zdaniem dziennikarza PZPN nie chciał przede wszystkim wywoływać kolejnej afery i burzy medialnej wokół związku.
Boniek skrytykował Urbana. „Brak logiki w tym wszystkim”
Reprezentacja Polski rozczarowała podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania, a nad selekcjonerem Janem Urbanem zbierają się coraz ciemniejsze chmury, choć – przynajmniej na razie – ma obyć się bez roszady na tym stanowisku. Po decyzjach podejmowanych przez szkoleniowca naszej kadry narodowej przejechał się Zbigniew Boniek.