Rumuński piłkarz może trafić do pierwszej ligi. Rok temu chciała go Legia
Lechię Gdańsk może wkrótce zasilić nowy zawodnik. Do pierwszoligowca przymierzany jest Rumun Vladislav Blanuta.
Urodzony w 2002 roku napastnik to były reprezentant juniorskich, a potem młodzieżowej reprezentacji Rumunii. Poprzedni sezon spędził w Dynamie Kijów, w którym nie cieszył się przesadnym uznaniem. W lidze zanotował ledwie siedem występów, trzy razy zagrał też w Lidze Konferencji (i strzelił gola).
Rok temu zawodnikiem grającym wówczas w FCU Craiova interesowały się dwa inne polskie kluby – Legia Warszawa i Raków Częstochowa. Lepszą ofertę złożyli przedstawiciele zespołu ze stolicy, ale płatność chcieli rozłożyć na wiele rat, co nie spodobało się ówczesnemu pracodawcy Blanuty. Napastnik ostatecznie wylądował w Kijowie.
W czerwcu tego roku pojawiły się pogłoski o zainteresowaniu graczem ze strony beniaminka PKO BP Ekstraklasy – Wisły Kraków, ale piłkarz nie trafił ostatecznie do Białej Gwiazdy.
Jak donosi sport24.ua, Blanuta, który ostatnio samowolnie opuścił klub i regularnie z tego powodu jest karany finansowo, nie był jedynym zawodnikiem zaoferowanym polskiemu klubowi. Gdańszczanie mogli wybrać jednego z dwóch napastników (drugim starszy o dwa lata Władysław Supriaha, który poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w Epicentrze Kamieniec Podolski), a ostatecznie wskazali na Rumuna.
Kolegium Sędziów PZPN podał rozpiskę arbitrów, którzy poprowadzą spotkania 12. kolejki Betclic 1. Ligi. Najciekawsze spotkanie w Gdyni przypadło dla Grzegorza Kawałki.