PRZEGLĄD PRASY. W „Przeglądzie Sportowym” można przeczytać bardzo ciekawą rozmowę ze zwolnionym niedawno z Lecha Mariuszem Rumakiem. Były trener Kolejorza przyznał się do kilku błędów, zwłaszcza w dwumeczu ze Stjarnanem, ale ogólnie swoją 2,5-letnią pracę ocenił pozytywnie.
– Myślę, że popełniłem błąd w doborze zawodników. Sprowadzałem piłkarzy z małych klubów, którzy nigdy nie grali pod presją. Możesz być dobrze przygotowany, ale jak zagwiżdże 30 tysięcy ludzi, a ty nie jesteś odporny, polegniesz. Dobór piłkarzy do takiego klubu jak Lech musi być ukierunkowany na znoszenie presji. W rewanżu zespół stanął. Od 60. minuty miał sparaliżowane nogi. Zobaczmy – do Legii przyszedł Miro Radović z Partizana Belgrad, a Ivica Vrdoljak z Dinama Zagrzeb. Wielkie kluby. U nas zawodnikom w głowach siedzi to, że jak odpadną z takimi amatorami, zacznie się jatka. Legia gra regularnie w pucharach. Nam tego brakuje. Nie mieliśmy kiedy urosnąć – tłumaczył się Rumak.
Po porażce z półamatorami młody szkoleniowiec może mieć duże problemy ze znalezieniem pracy w ekstraklasie. – Czy to będzie ekstraklasa, pierwsza liga, czy druga – jestem otwarty na propozycje. Może być i trzecia liga. Jeżeli ktoś przedstawi mi fajny projekt, który będzie mi odpowiadał, to się w pełni zaangażuję. I nie będzie to dla mnie ujma. Nie wezmę drużyny do ratowania, na zasadzie strażaka, aby tylko coś mieć – zapewnił były trener poznańskiego zespołu.
Jordi Sanchez z dorobkiem dziewięciu trafień jest jak na razie najskuteczniejszym strzelcem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce, ale po piętach depczą mu Ilja Szkurin z ośmioma bramkami, a także Bartosz Nowak i Patryk Makuch, którzy strzelili po siedem goli. Sprawdź, jak wygląda klasyfikacja strzelców po 13. serii gier.
Oficjalnie: Simundza nie będzie już prowadził Śląska
Po porażce z Radomiakiem przelała się czara goryczy w kontekście kadencji Ante Simundzy w Śląsku Wrocław. Słoweński szkoleniowiec nie poprowadzi już zespołu ze stolicy Dolnego Śląska.