Ruch Chorzów rozpoczął obecny sezon w Ekstraklasie bardzo słabo. Niebiescy dzisiaj chcieli zdobyć pierwszy punkty. Podopiecznym Jana Kociana udało to się w wyjazdowym spotkaniu z Wisłą Kraków.
Ruch rozpoczął sezon od porażek ze Śląskiem Wrocław, Górnikiem Łęczna oraz Podbeskidziem Bielsko-Biała. Niebiescy nie do końca radzili sobie z rywalizacją w Ekstraklasie oraz Lidze Europy jednocześnie.
Jednak dzisiaj zespołowi prowadzonemu przez Jana Kociana udało się w końcu zainkasować w lidze punkty, chociaż początek spotkania nie wskazywał na taki scenariusz. W 18. minucie to Wisła wyszła na prowadzenie. Wówczas rzut karny na gola dla gospodarzy zamienił Rafał Boguski.
Niebiescy zdołali wyrównać stan rywalizacji w 43. minucie. Bartłomiej Babiarz bardzo dobrze odegrał piętą do Daniela Dziwniela, który na chwilę przed zakończeniem pierwszej części gry wyrównał stan rywalizacji.
W 73. minucie Ruch wyprowadził szybki atak, który dał prowadzenie przyjezdnym. Michał Efir otrzymał piłkę w polu karnym i zdobył bramkę na 2:1. Jednak snajper Ruchu nie zapewnił swojej drużynie zwycięstwa, gdyż jeszcze jedną skuteczną akcję przeprowadzili gracze Wisły. W 83. minucie wynik spotkania ustalił Paweł Brożek po uderzeniu szczupakiem.