Rodri coraz bliżej FC Barcelony! Transfer zaczyna nabierać tempa!
Jest duże prawdopodobieństwo, że już niedługo Rodri dołączy do FC Barcelony. Piłkarz miał zgodzić się na taki transfer i teraz zostały już tylko rozmowy między Barcą a Manchesterem City.
Saga transferowa z Rodrim wciąż trwa, jednak jej finał może być blisko. Według informacji przekazanych przez kilka źródeł, pomocnik Manchesteru City zdecydował się na transfer FC Barcelony. Swoją decyzję miał już również zakomunikować władzom angielskiego klubu.
Nowe informacje w sprawie przyszłości Hiszpana podał także Gerard Romero. Zdaniem dziennikarza Rodri zaakceptował projekt Barcelony po bezpośredniej rozmowie z Hansim Flickiem. Katalończycy wcześniej skontaktowali się zarówno z otoczeniem zawodnika, jak i przedstawicielami Manchesteru City.
Barcelona ma teraz przygotować oficjalną ofertę za 30-letniego pomocnika. Manchester City jest podobno gotowy rozpocząć negocjacje, a kwota transferu może wynieść około 60–70 milionów euro. Rodri wszedł w ostatni rok obowiązywania kontraktu z angielskim klubem.
Real Madryt od kilku tygodni prowadził rozmowy z reprezentantem Hiszpanii, ale nie osiągnął z nim porozumienia. Barcelona wykorzystała sytuację i wkroczyła do walki o zawodnika, który miał ostatecznie postawić właśnie na przeprowadzkę do stolicy Katalonii.
Transfer nie jest jeszcze przesądzony, ponieważ kluby muszą uzgodnić warunki finansowe. Jeżeli jednak najnowsze doniesienia zostaną potwierdzone, Barcelona może przejąć jednego z najważniejszych zawodników Manchesteru City sprzed nosa największego rywala.
Mourinho wypalił: „Dlaczego Komitet zdecydował się ogłosić karę w takim momencie?”
Komitet Dyscyplinarny Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej wymierzył Viniciusowi Juniorowi karę czterech meczów zawieszenia za pociągnięcie rywala za włosy i agresywne zachowanie względem arbitra podczas spotkania z Villarrealem. Jose Mourinho jest wściekły z powodu momentu ogłoszenia tej decyzji.
Vinicius Junior mierzy się na początku tego sezonu mierzy się z różnej natury problemami. Teraz ogłoszono jak długo Brazylijczyk będzie pauzował po ostatnim wybryku.