Polski napastnik odebrał już nagrodę dla najlepszego strzelca klubowego UEFA w ubiegłym sezonie. Lewandowski znacząco przegonił resztę stawki i pewnie sięgnął Złotego Buta, jako pierwszy polski zawodnik.
Robert Lewandowski ze Złotym Butem (fot. Bayern Monachium)
Robert Lewandowski ma już w swoich rękach statuetkę Złotego Buta, przeznaczoną dla najlepszego napastnika minionego sezonu w ligach europejskich. Lewandowski w sezonie 2020/2021 nie miał sobie równych i zdeklasował rywali z pozostałych, europejskich drużyn.
Polski piłkarz zdobył 41 goli, co stanowi również rekord w rozgrywkach Bundesligi. Jeszcze nigdy dotąd żaden piłkarz nie zdołał tyle razy trafić do siatki w trakcie jednego sezonu. Drugi w klasyfikacji Złotego Buta w minionym sezonie był Leo Messi, który w porównaniu do „Lewego” trafił „tylko” 30 bramek.
Napastnik Bayernu został także najstarszym zdobywcą Złotego Buta w historii. Polski piłkarz w tym roku skończył 33 lata i jeszcze nigdy dotąd żaden zawodnik w takim wieku nie zdołał sięgnąć po trofeum dla najlepszego napastnika w Europie.
Co więcej, kapitan polskiej reprezentacji jest również pierwszym napastnikiem z Bundesligi, który zdobył w XXI wieku Złotego Buta. To rzecz jasna również pierwszy Polak, który sięgnął po prestiżową nagrodę.
– Chciałbym przede wszystkim zadedykować tę nagrodę Gerdowi Muellerowi, którego niestety nie ma już z nami. Przez wiele lat go podziwiałem, byłem w niego zapatrzony i to, co zrobił dla Bayernu, na zawsze pozostanie w historii tego klubu – przyznał Lewandowski na gali zorganizowanej przez UEFA.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.
Nadszedł czas na pierwszy w tym sezonie Bundesligi Der Klassiker. Starcie budzi tym większe emocje, że Bayern i Borussia są na szczycie ligowej tabeli mając tyle samo punktów.