W spotkaniu
inaugurującym 11. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy Podbeskidzie Bielsko-Biała zremisowało 2:2 na swoim boisku ze Śląskiem Wrocław. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego przedłużyli do czterech passę meczów bez zwycięstwa w lidze.
Flavio Paixao strzelił piątego gola w tym sezonie w T-Mobile Ekstraklasie
Przed tym meczem trudno
było wskazać zdecydowanego faworyta. W ostatnich tygodniach zdecydowanie lepszą
dyspozycję prezentowali piłkarze Śląska (cztery zwycięstwa w pięciu meczach),
ale Podbeskidzie to w sezonie 2014/15 zespół nieobliczalny i groźny nawet dla najlepszych.
W pierwszym kwadransie
meczu oba zespoły prezentowały ciekawy i ładny dla oka futbol. Niezłych akcji nie
brakowało z obydwu stron, jednak to goście byli bliżej zdobycia gola. W 15. minucie
znakomity strzał oddał Sebastian Mila, ale piłka zatrzymała się na poprzeczce
bramki gospodarzy.
Sześć minut później
wrocławianie otworzyli wynik spotkania. Ponownie w roli głównej był Sebastian
Mila. Reprezentant Polski dośrodkował z rzutu rożnego wprost na głowę Piotra
Celebana, a 29-letni obrońca ładnym strzałem pokonał Michala Peskovicia.
Zawodnicy Podbeskidzia
szybko otrząsnęli się po straconej bramce i po dziesięciu minutach na tablicy
wyników widniał już remis. Futbolówka długo krążyła w polu karnym między
graczami gospodarzy, aż w końcu trafiła do Damiana Chmiela, który trafił do
bramki strzeżonej przez Mariusza Pawełka. Pierwsza, emocjonująca połowa
zakończyła się więc wynikiem 1:1.
Tylko pięciu minut
drugiej części gry potrzebowali podopieczni Tadeusza Pawłowskiego na
doprowadzenie do wyrównania. W 50. minucie Lukas Droppa świetnie dośrodkował w
kierunku bramki gospodarzy, do piłki pierwszy dopadł Flavio Paixao i z najbliższej
odległości głową skierował ją do siatki. Dla Portugalczyka był to już piąty gol
w tym sezonie w Ekstraklasie.
Po straconym golu
Górale ruszyli do odrabiania strat. W 57. minucie Pawełka pokonał Pavol Stano,
ale słowacki obrońca był na ewidentnym spalonym, przez co arbiter jak
najbardziej prawidłowo bramki nie uznał.
W 70. minucie meczu
wysiłki gospodarzy przyniosły efekt. Krzysztof Chrapek wykorzystał fatalne nieporozumienie
obrońców i bramkarza gości i dał swojej drużynie wyrównanie. Mariusz Pawełek
sygnalizował, że był w tej sytuacji faulowany, jednak sędzia nie zareagował na
pretensje bramkarza ekipy z Wrocławia.
Końcowe fragmenty spotkania należały do gospodarzy, którzy kilka razy poważnie zagrozili bramce Śląska. Do ostatniego gwizdka sędziego wynik nie uległ jednak zmianie. Dla obydwu zespołów był to dopiero drugi remis w tym sezonie.
Patrik Walemark dla „PN”: Nigdy nie zwątpiłem w moją jakość piłkarską [WYWIAD]
Błyszczał w pucharowych eliminacjach, by wkrótce postawę z Europy przełożyć na boiska Ekstraklasy. Wyborna dyspozycja dała mu miejsce w zespole narodowym. Dla imponującego swobodą w grze pomocnika Lecha Poznań to najlepszy sezon w karierze, a przecież na horyzoncie nie widać nawet połowy zmagań.
Misiura przed meczem z byłym klubem. „Sposób rozstania pozostawiał wiele do życzenia”
W piątek Motor podejmie Wisłę w Ekstraklasie. Dla trenera Mariusza Misiury będzie to szczególne spotkanie, ponieważ przed przyjściem do Lublina pracował właśnie w płockim klubie.
Wiadomo, co z przyszłością 28-letniego pomocnika. Wisła Kraków podpisała nowy kontrakt z Marko Boziciem, do 30 czerwca 2029 roku, z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.