Po jednorazowej wpadce z Juventusem Turyn, Real Madryt wrócił na ścieżkę zwycięstw. Królewscy wywieźli z Allianz Areny zwycięstwo i trudno się spodziewać, aby w rewanżu Los Blancos dali sobie wydrzeć awans do finału.
(fot. K. Pfaffenbach/Reuters/Forum)
To nie był mecz z kategorii tych kosmicznych. Liga Mistrzów w tym roku przyzwyczaiła nas do emocji nie z tej planety oraz do niespodziewanych scenariuszy. W Monachium było jednak wszystko po staremu…
Real nie zagrał wielkiego spotkania. Drużyna Zinedine’a Zidane’a była do bólu konsekwentna i przede wszystkim bardzo cierpliwa. Ekipa ze stolicy Hiszpanii po prostu zagrała tak, jak w Champions League przyzwyczaiła, ale z jednym wyjątkiem – Cristiano Ronaldo był kompletnie wyłączony z gry ofensywnej.
To miał być bezpośredni pojedynek Portugalczyka z Robertem Lewandowskim. Miał, bo obaj nie byli liderami swoich teamów. Zarówno kapitan reprezentacji Polski, jak i CR7 mieli błyszczeć, strzelać i przesądzić o losach awansu. Obie gwiazdy jednak nie świeciły pełnią blasku.
Czy Real zwyciężył zasłużenie? Bawarczycy mieli swoje okazje, ale nie potrafili ich przekuć na gole. Keylor Navas co prawda zawalił przy golu Kimmicha, ale później kilkukrotnie ratował skórę kolegom. Losy awansu cały czas są otwarte…
Como wyrównało wiekopomne rekordy Ligi Mistrzów Liverpoolu, Realu i Bayernu
Rozbiciem Lens, Como zapisało się w historii Ligi Mistrzów. Żadna drużyna nie odniosła w niej zwycięstwa większą różnicą goli. Żadna nie zdobyła więcej bramek w jednym meczu.
Nowak z pierwszym golem w Lidze Mistrzów. „Może będzie mi dane podpatrzeć coś u Lewandowskiego”
Wiktor Nowak zdobył pierwszą bramkę w karierze w Lidze Mistrzów. Polski pomocnik trafił do siatki w barwach Slavii Praga w przegranym meczu z Arsenalem. Po spotkaniu opowiedział o nowej roli na boisku, zmianach pozycji i nauce języka czeskiego.