Real Madryt nie wykorzystał szansy
Real Madryt nie wykorzystał szansy po wczorajszym remisie FC Barcelony z Atletico Madryt. Piłkarze Zinedine Zidane na ostatnią chwilę zremisowali z Sevillą 2:2 i cudem uniknęli blamażu.
Porażka Realu w decydującym meczu. (fot. Reuters)
Real Madryt mógł wjechać na autostradę po mistrzostwo Hiszpanii. Królewscy w przypadku wygranej z Sevillą objęliby prowadzenie w LaLiga i to, czy zdobędą tytuł, zależałoby tylko i wyłącznie od nich. Niezbędna była jednak wygrana z Sevillą, która również może w teorii sięgnąć po koronę dla najlepszej drużyny w Hiszpanii.
Spotkanie nie zaczęło się po myśli Los Blancos, którzy już 22. minuty musieli gonić wynik. Fernando wykorzystał dogranie Ivana Rakiticia i goście objęli prowadzenie. Pierwsza część meczu była wyrównana z niewielką przewagą po stronie Realu, piłkarze gospodarzy nie grzeszyli skutecznością i nie zdołali wyrównać wyniku do przerwy.
W drugiej połowie Królewscy zintensyfikowali swoje ataki i częściej podchodzili pod pole karne Andaluzyjczyków, jednak ponownie brakowało dobrego wykończenia. W 67. minucie Marco Asensio wpisał się na listę strzelców i wyrównał stan spotkania.
Walka o gola na wagę zwycięstwa nie trwała zbyt długo, już w 78. minucie Sevilla otrzymała rzut karny i Ivan Rakitić trafił do siatki. Wydawało się, że Sevilla dociągnie wygraną do ostatniego gwizdka sędziego. W 95. minucie Eden Hazard wpisał się na listę strzelców i dał Realowi punkt na ostatnią chwilę.
Sytuacja w czubie tabeli LaLiga jest arcyciekawa, Real nie wykorzystał swojej szansy na objęcie prowadzenia i strata do Atletico wynosi 2 punkty. Barca ma tyle samo punktów, co Real i zajmuje trzecią lokatę. Na czwartym miejscu plasuje się Sevilla, która do Atletico traci 6 punktów i ma jeszcze matematyczne szanse na zgarnięcie mistrzostwa.
młan, PiłkaNożna.pl