Raków Częstochowa ma nowego trenera! Sensacyjny powrót!
Raków Częstochowa ma nowego szkoleniowca po zwolnieniu Dawida Kroczka. Częstochowianie zdecydowali się na sensacyjny i zarazem kontrowersyjny powrót!
Raków Częstochowa zdecydował, kto przejmie zespół po Dawidzie Kroczku. Jak ustalił Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl, nowym trenerem Medalików zostanie Gonçalo Feio. Portugalczyk ma rozpocząć pracę na początku przyszłego tygodnia.
Kandydatura Feio była grzana już od kilku dni. Władze Rakowa jakiś czas temu kontaktowały się z kontrowersyjnym trenerem online. Niedawno sam zainteresowany pojawił się na Śląsku i obie strony doszły do porozumienia w tej sprawie.
Najbliższe spotkanie z Lechem Poznań Raków rozegra jeszcze pod wodzą Dawida Szulczka, który tymczasowo przejął zespół po zwolnieniu Kroczka. Później drużynę obejmie już Feio.
Częstochowianie są w bardzo trudnej sytuacji. Przegrali wszystkie pięć dotychczasowych meczów Ekstraklasy, a w czwartek ulegli Górnikowi Zabrze 1:2 i są na ostatnim miejscu w PKO BP Ekstraklasa.
Źródło: Meczyki
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Fredryg
4 września, 2026 18:54
Prawdą jest, że Świerczewski zainwestował i wydźwignął klub na wysoki poziom, więc ma prawo decydować – jeżeli to jego decyzję. Jeżeli to wpływ decyzji doradców, to moim zdaniem ugrzązł w moczarach polskiej rzeczywistości piłkarskiej. Ja doradziłbym zerknąć w kierunku trenerskim nowym – hiszpańskim. Mimo znacznie większych kosztów, taki wybór zarobiłby perspektywicznie na siebie. Uważam, również, że próba inwestycji w młodych piłkarzy też była słuszna, ale tylko pod jednym warunkiem – jeżeli posiada się świadomość, że kupując w Polsce młodego zawodnika, kupuje się talent, nie gotowego zawodnika z którego korzyść, po odpowiednim dopiero doszkoleniu może przyjść po roku, dwóch, co jest normą w najsilniejszych ligach ( najbliższy przykład Lewandowski u Klopa, czy Vinicjus w Realu – mimo tak wielkich firm i wybitnych postaci zdawali sobie sprawę, że Ci zawodnicy mają braki i trzeba nad tym pracować). Jestem pewny, że Pienko, Amayew czy Mosór, nie zostali odpowiednio przygotowani i wprowadzeni, co potwierdzi brak znacznego wzrostu jakości nowo przybyłych młodych zawodników… I nie będzie to ich winą
Fredryg
4 września, 2026 20:16
Uważam również, że nadszedł już czas oceny pracy akademia piłkarskiej. Jakie przynosi korzyści, ilu wyszkolonych piłkarzy wprowadziła do drużyny, co w następstwie przynosi zysk sportowy i ekonomiczny. Po ocenie negatywnej co jest widocznie, rozważył bym poważnie, koordynację ( długotrwały „audyt” hiszpański, chyba, że ktoś uważa i zna w Europie lepszych ” inżynierów fabryki piłkarskiej” )… W długotrwałej perspektywie to mniejsze koszty niż nieprzemyślane transfery. Ale można również nie schodzić ze stabilnej, znanej karuzeli i czerpać przyjemność z kąpieli błotnej. Ja kończę na ten temat ” notatki”. Są przecież ludzie, którzy w klubie wykonują swoją pracę… za niezłe wynagrodzenie
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.
Mariusz Jop nie gryzł się w język. „To nie jest właściwy kierunek”
Mariusz Jop wrócił do kontrowersji sędziowskich po niedzielnym spotkaniu Wisły z Legią Warszawa. Trener nie zgodził się z tłumaczeniem, że za nieprawidłowo wykonany aut przez gospodarzy odpowiadał przede wszystkim zespół z Krakowa. Odniósł się również do nadchodzącego meczu z Widzewem Łódź.
Problem Lecha Poznań. Kluczowy zawodnik z kontuzją?!
Wojciech Mońka błyskawicznie zakończył swój udział w starciu przeciwko Bayerowi Leverkusen. Piłkarz szybko opuścił murawę wskutek problemów ze zdrowiem.
Prawdą jest, że Świerczewski zainwestował i wydźwignął klub na wysoki poziom, więc ma prawo decydować – jeżeli to jego decyzję. Jeżeli to wpływ decyzji doradców, to moim zdaniem ugrzązł w moczarach polskiej rzeczywistości piłkarskiej. Ja doradziłbym zerknąć w kierunku trenerskim nowym – hiszpańskim. Mimo znacznie większych kosztów, taki wybór zarobiłby perspektywicznie na siebie. Uważam, również, że próba inwestycji w młodych piłkarzy też była słuszna, ale tylko pod jednym warunkiem – jeżeli posiada się świadomość, że kupując w Polsce młodego zawodnika, kupuje się talent, nie gotowego zawodnika z którego korzyść, po odpowiednim dopiero doszkoleniu może przyjść po roku, dwóch, co jest normą w najsilniejszych ligach ( najbliższy przykład Lewandowski u Klopa, czy Vinicjus w Realu – mimo tak wielkich firm i wybitnych postaci zdawali sobie sprawę, że Ci zawodnicy mają braki i trzeba nad tym pracować). Jestem pewny, że Pienko, Amayew czy Mosór, nie zostali odpowiednio przygotowani i wprowadzeni, co potwierdzi brak znacznego wzrostu jakości nowo przybyłych młodych zawodników… I nie będzie to ich winą
Uważam również, że nadszedł już czas oceny pracy akademia piłkarskiej. Jakie przynosi korzyści, ilu wyszkolonych piłkarzy wprowadziła do drużyny, co w następstwie przynosi zysk sportowy i ekonomiczny. Po ocenie negatywnej co jest widocznie, rozważył bym poważnie, koordynację ( długotrwały „audyt” hiszpański, chyba, że ktoś uważa i zna w Europie lepszych ” inżynierów fabryki piłkarskiej” )… W długotrwałej perspektywie to mniejsze koszty niż nieprzemyślane transfery. Ale można również nie schodzić ze stabilnej, znanej karuzeli i czerpać przyjemność z kąpieli błotnej. Ja kończę na ten temat ” notatki”. Są przecież ludzie, którzy w klubie wykonują swoją pracę… za niezłe wynagrodzenie