Dobiegła
końca wybitnie nieudana francuska przygoda Rafała Kurzawy. Polski
pomocnik odszedł z Amiens SC.
Zaledwie 11 występów – to dorobek Rafała Kurzawy w lidze francuskiej (foto: Łukasz Skwiot)
We
wtorek francuski klub poinformował, że kontrakt 27-latka został
rozwiązany
za porozumieniem stron. Siedmiokrotny reprezentant Polski stał się
wolnym zawodnikiem.
????L’Amiens SC et Rafal Kurzawa ont décidé de mettre fin au contrat qui les liait.
Pomocnik
przeniósł się do Francji po mundialu w 2018 roku. Amiens zapłaciło
za piłkarza Górnika Zabrze około 850 tysięcy euro. Przyszłość
pokazała, że Kurzawa dokonał złego wyboru.
Polak
zdołał rozegrać w Amiens zaledwie 14 spotkań: 11 w Ligue 1, dwa w
Pucharze Ligi oraz jedno w Pucharze Francji. Kurzawa dostawał szanse
tylko podczas pierwszych miesięcy po podpisaniu umowy. W styczniu
2019 roku został wypożyczony do FC Midtjylland. Po powrocie spędził
pół roku na trybunach – w Amiens nie miał szans na grę, więc
musiał szukać nowego klubu. Powtórzył się scenariusz sprzed 12
miesięcy i pomocnik znów udał się na wypożyczenie do Danii. Tym
razem został zawodnikiem Esbjerg fB. Z nim w składzie drużyna
spadła do drugiej ligi.
Na
razie nie wiadomo, dokąd trafi Kurzawa. Niewykluczone, że 27-letni
zawodnik po dwóch rozczarowujących sezonach zdecyduje się na
powrót do Ekstraklasy.
Mazurek z wyróżnieniem w Austrii. Tak wspomina swoje początki
Bartosz Mazurek został wybrany piłkarzem września w Red Bull Salzburg. — Jak pojechałem, to z pierwszych treningów schodziliśmy na kolanach — wspominał 19-latek w rozmowie z rmf24.pl.
Co za kwota! Pietuszewski na czele rankingu najdroższych nastolatków
Szwajcarskie obserwatorium piłkarskie (CIES Football Observatory) opublikowało ranking najdrożej wycenianych nastolatków, którzy występują poza pięcioma najmocniejszymi ligami świata. Na fotelu lidera tej klasyfikacji uplasował się Oskar Pietuszewski.
Kapitalny gol Messiego. Trafił bezpośrednio z rzutu wolnego [WIDEO]
Inter Miami musiał przełknąć w nocy z niedzieli na poniedziałek gorzką pigułkę w konfrontacji z Columbus Crew, przegrywając 1:2. Ozdobą spotkania było jednak cudowne trafienie Lionela Messiego.