Miroslav Radović najprawdopodobniej nie zagra w czwartkowym spotkaniu Ligi Europy przeciwko Lokeren. Serb rozpoczął już treningi, jednak wciąż nie jest w pełni sił.
Radović najprawdopodobniej wróci na spotkanie z Cracovią
Przypomnijmy, że legionista kontuzji pachwiny doznał w październikowym starciu z Lechią Gdańsk. Co zmieniło się od tamtej pory? – Jutro wyjdę na boisku razem z drużyną i spróbuję normalnie trenować. Jeśli będzie wszystko w porządku, to jest jeszcze szansa, ale mam obawy że to może być jeszcze za wcześnie – powiedział w niedzielę wieczorem dla portalu Legia.net. Wszystko wskazuje na to, że Serb będzie mógł zagrać dopiero z Cracovią. – Też mi się tak wydaje, że powrót na mecz z Pasami to najbardziej realny termin – dodał Rado.
Serbski zawodnik Legii nie martwi się jednak o wynik spotkania z Lokeren. – Chłopaki radzą sobie beze mnie bardzo dobrze – mówi w rozmowie z Przeglądem Sportowym. Chce jednak wrócić i pomóc Wojskowym w osiąganiu korzystnych rezultatów. – Mam nadzieję, że jak wrócę, to nasza gra i wyniki będą jeszcze lepsze – dodaje.
Jak Radović radzi sobie z rozłąką z boiskiem? – Tęsknię za meczami, bo okres rehabilitacji zawsze jest nużący. Na szczęście jestem na ostatniej prostej – kończy 30-latek.
W tym sezonie Serb rozegrał w barwach warszawian 17 spotkań, zdobywając w nich 12 bramek. Po raz ostatni wystąpił 17 października w starciu z Lechią.
Papszun przed spotkaniem z Rakowem. „Te mecze zawsze będą dla mnie emocjonalne”
W niedzielę o 17.30 Legia Warszawa podejmie Raków Częstochowa. Marek Papszun nie ukrywał na przedmeczowej konferencji prasowej, że to spotkanie będzie dla niego szczególne.
Korona Kielce przegrała trzeci mecz z rzędu, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki. W sobotnie wczesne popołudnie podopieczni Roberta Kolendowicza ulegli u siebie Radomiakowi. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje spotkania.