Benjamin Lecomte doznał kontuzji dłoni, wskutek czego wypadnie z gry na około miesiąc czasu. Oznacza to, że najprawdopodobniej między słupkami monakijskiego zespołu zobaczymy Radosława Majeckiego.
Polski bramkarz przed kolejną szansą w Monaco (fot: Michał Chwieduk / 400mm.pl)
Informacja o kontuzji Lecomte nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona przez klub, jednak francuscy dziennikarze są już przekonani o urazie bramkarza. Golkiper drużyny AS Monaco złamał czwartą kość śródręcza i wstępnie ma pauzować około miesiąc. Nie wiadomo jednak, w jak zaawansowanym stadium jest uraz. Jeśli ten będzie poważniejszy jak przypuszczano, Lecomte będzie pauzował dłużej niż miesiąc i możliwe, że w tym roku kalendarzowym już nie zagra.
Absencja 29-letniego zawodnika sprawia, że najprawdopodobniej między słupkami AS Monaco zobaczymy polskiego bramkarza, Radosława Majeckiego.
Były bramkarz Legii Warszawa wystąpił w tylko jednym meczu tego sezonu w barwach monakijskiej drużyny, we wrześniu zagrał pełne 90 minut w wygranym starciu z FC Nantes (2:1) w lidze. Tuż po transferze spekulowano, że Majecki otrzyma bluzę z jedynką na plecach i będzie najwyższej w hierarchii wyborów wśród bramkarzy. Szkoleniowiec Niko Kovać częściej decydował się jednak na Benjamina Lecomte.
AS Monaco zajmuje ósmą lokatę w klasyfikacji Ligue 1 po dziewięciu rozegranych meczach. W niedziele Les Rouge et Blanc zmierzą się z Niceą, najprawdopodobniej z polskim bramkarzem między słupkami.
Mazurek z wyróżnieniem w Austrii. Tak wspomina swoje początki
Bartosz Mazurek został wybrany piłkarzem września w Red Bull Salzburg. — Jak pojechałem, to z pierwszych treningów schodziliśmy na kolanach — wspominał 19-latek w rozmowie z rmf24.pl.
Co za kwota! Pietuszewski na czele rankingu najdroższych nastolatków
Szwajcarskie obserwatorium piłkarskie (CIES Football Observatory) opublikowało ranking najdrożej wycenianych nastolatków, którzy występują poza pięcioma najmocniejszymi ligami świata. Na fotelu lidera tej klasyfikacji uplasował się Oskar Pietuszewski.
Kapitalny gol Messiego. Trafił bezpośrednio z rzutu wolnego [WIDEO]
Inter Miami musiał przełknąć w nocy z niedzieli na poniedziałek gorzką pigułkę w konfrontacji z Columbus Crew, przegrywając 1:2. Ozdobą spotkania było jednak cudowne trafienie Lionela Messiego.