Przemysław Szymiński doczekał się debiutu we Frosinone. Niestety, w przegranym meczu.
Szymiński czekał na debiut we Frosinone od lipca (fot. Katarzyna Mielnik/400mm.pl)
25-letni obrońca zagrał od pierwszej minuty w meczu czwartej rundy Coppa Italia z Parmą. Szymiński dbał o zabezpieczenie tyłów w trójce z Marco Capuano i Alessandro Salvim.
Frosinone zaczęło odważnie, jednak w miarę upływu czasu Parma przejęła kontrolę nad meczem. W 20 minucie Luca Siligardi potwierdził rosnącą przewagę Gialloblu. Po straconej bramce drużyna Szymińskiego całkowicie straciła animusz. Parma szukała drugiej bramki, ale przede wszystkim dbała o spokój w tyłach i panowanie nad piłką. Do przerwy było 1:0 dla podopiecznych Luigiego Apolloniego.
W 71 minucie Marcelo Trotta doprowadził do wyrównania. Podrażniona Parma ruszyła do odrabiania strat. Wszystko zapowiadało na dogrywkę, aż do doliczonego czasu gry. To wtedy prąd odcięło Luce Paganiniemu, który bezsensownie faulował Juraja Kuckę we własnej szesnastce. Hernani nie pomylił się z 11 metrów i wprowadził Gialloblu do kolejnej rundy.
Szymiński spędził na boisku 90 minut. Na debiut czekał od lipca, kiedy związał się z Frosinone. Aktualny klub Szymińskiego można określić mianem średniaka Serie B, a zdarzało się, że dla byłego młodzieżowego reprezentanta Polski brakowało miejsce w kadrze meczowej. W poprzednim klubie, Palermo, szło mu zdecydowanie lepiej.
Alexisa Saelemaekersa czeka dłuższa przerwa w grze. Pomocnikowi odnowił się uraz kostki i będzie musiał przejść operację. Do gry wróci najwcześniej na początku przyszłego roku.
Problemy zdrowotne Milika. Kontuzje go nie oszczędzają
Arkadiusz Milik ma zmagać się z problemami mięśniowymi. Polak nie może liczyć na regularne występy w Juventusie. W dodatku 32-latek po raz kolejny będzie miał przerwę w treningach.