Sezon zaczęli od dwóch porażek, lecz z każdym kolejnym meczem wchodzą na coraz to wyższe obroty. Dziś piłkarze PSG łatwo uporali się z Niceą.
Di Maria zdobył bramkę i zanotował asystę. (fot. Reuters)
To drugie kolejne zwycięstwo ligowe podopiecznych Thomasa Tuchela. W minioną środę zespół ze stolicy Francji wygrał z Metz, lecz o trzy punkty drżał do ostatniej minuty spotkania. To wtedy do siatki trafił Julian Draxler. W niedzielę już tak trudno nie było.
Strzelanie kilka chwil przed przerwą rozpoczął Kylian Mbappe. 21-latek rozgrywał dopiero pierwszy mecz w bieżących rozgrywkach, ale z wykorzystaniem rzutu karnego żadnych kłopotów nie miał.
Nim sędzia wysłał obie drużyny do szatni prowadzenie gości podwyższył Angel Di Maria. Argentyńczyk miał również udział przy ostatnim trafieniu widowiska – tym razem autorstwa Marquinhosa. Oznacza to, iż od sezonu 2015/16 były piłkarz między innymi Manchesteru United maczał palce w 104 akcjach bramkowych na poziomie Ligue 1. Tylko Edinson Cavani (125) oraz Mbappe (110) mogą się pochwalić lepszym wynikiem.
104 – Angel Di Maria has been involved in 104 goals in Ligue 1 since the start of the 2015/16 season (48 goals, 56 assists), only Edinson Cavani (125) and Kylian Mbappé (110) has done better in that period. Essential. #OGCNPSGpic.twitter.com/xSXxhysW4w
Mazurek z wyróżnieniem w Austrii. Tak wspomina swoje początki
Bartosz Mazurek został wybrany piłkarzem września w Red Bull Salzburg. — Jak pojechałem, to z pierwszych treningów schodziliśmy na kolanach — wspominał 19-latek w rozmowie z rmf24.pl.
Co za kwota! Pietuszewski na czele rankingu najdroższych nastolatków
Szwajcarskie obserwatorium piłkarskie (CIES Football Observatory) opublikowało ranking najdrożej wycenianych nastolatków, którzy występują poza pięcioma najmocniejszymi ligami świata. Na fotelu lidera tej klasyfikacji uplasował się Oskar Pietuszewski.
Kapitalny gol Messiego. Trafił bezpośrednio z rzutu wolnego [WIDEO]
Inter Miami musiał przełknąć w nocy z niedzieli na poniedziałek gorzką pigułkę w konfrontacji z Columbus Crew, przegrywając 1:2. Ozdobą spotkania było jednak cudowne trafienie Lionela Messiego.