Po kontuzji stawu skokowego Mariusz Przybylski przeszedł operację, a następnie poddany został długiej rehabilitacji. Po siedmiu miesiącach pomocnik Górnika wreszcie po raz pierwszy mógł trenować z kolegami z zespołu.
– To zdarzyło się 28 stycznia na zgrupowaniu w Turcji – wspomina Przybylski. – Mieliśmy gierkę treningową i w jej trakcie zderzyłem się z Borisem Pandżą. Szczepiłem się z nim na gierce i tak nieszczęśliwie upadłem, że doznałem kontuzji – przypomina pomocnik zabrzan zdarzenie w Turcji, które wyeliminowało go z gry na boiskach ekstraklasy na wiele miesięcy.
– To był rzeczywiście pierwszy trening od czasu tej feralnej kontuzji. Mieliśmy ćwiczenia techniki i grę w dziadka. Na koniec treningu była normalna gierka. Wszystko idzie w dobrym kierunku – przyznaje Mario, który ma nadzieję, że już niedługo pojawi się na ligowych boiskach. Ale kiedy to się stanie piłkarz nie chciałby przesądzać, żeby nie zapeszyć.
– W pewnych momentach jeszcze czuję ten więzozrost, ale jestem dobrej myśli. Najważniejsze, żeby nic nie puchło. Jest w porządku i mam nadzieję, że nic złego z moim stawem skokowym już się nie wydarzy –podsumowuje z nadzieją Przybylski.
Michniewicz wróci do Ekstraklasy?! Wszystko jasne!
Po tym, jak Śląsk Wrocław zwolnił Antę Simundzę, pojawiły się plotki łączące klub ze stolicy Dolnego Śląska z Czesławem Michniewiczem. Do kwestii potencjalnego powrotu na ławkę trenerską w Polsce odniósł się sam zainteresowany.
Media: Polski klub interesuje się Edwardem Iordanescu
Wieczysta Kraków sonduje rynek trenerski. Jak donoszą rumuńskie media, wśród kandydatów do objęcia zespołu miał znaleźć się były szkoleniowiec Legii Warszawa, Edward Iordanescu.
Erik Janża, kapitan Górnika Zabrze, znalazł się w gronie powołanych do reprezentacji Słowenii na listopadowe mecze Ligi Narodów. Selekcjoner Bostjan Cesar ogłosił kadrę.
John Carver po zwycięstwie Radomiaka. „Kamień spadł mi z serca”
Radomiak Radom pokonał Śląsk Wrocław, odnosząc pierwsze zwycięstwo pod wodzą Johna Carvera. Angielski szkoleniowiec nie ukrywał zadowolenia z postawy zespołu, ale podkreślał, że drużyna nie może popadać w euforię. – Ci zawodnicy nie są przyzwyczajeni do wygrywania – powiedział po spotkaniu.