W ostatnim meczu 28 kolejki Premier League Liverpool wygrał 1:0 z Wolverhampton.
Juergen Klopp jeszcze nie spisał tego sezonu na straty.
W ostatnich pięciu ligowych meczach The Reds wygrali tylko raz. Strata do topowej czwórki i gwarantowanego miejsca w Lidze Mistrzów wzrosła do ośmiu punktów.
Wolves chciało wykorzystać kryzys mistrza Anglii. W 5 minucie Ruben Semedo sprawdził formę Alissona. Brazylijczyk spisał się bez zarzutu. Przez większość pierwszej połowy na Molineux toczyły się wyrównane zawody. W końcówce Liverpool wrzucił wyższy bieg. W 39 minucie Sadio Mane zabrakło precyzji przy strzale szczupakiem. Tuż przed końcem pierwszej połowy The Reds przeprowadzili składną akcję, którą sfinalizował Diogo Jota.
W drugiej połowie Wilki starały się doprowadzić do wyrównania, jednak bez powodzenia. Defensywa Liverpoolu wyglądała solidniej niż ostatnio. W końcówce meczu Mohamed Salah pokonał Ruiego Patricio, jednak tuż przed strzałem Egipcjanin był na spalonym. Chwilę wcześniej poważnej kontuzji doznał golkiper Wolves. Służby medyczne zajmowały się Ruim Patricio przez prawie kwadrans. Portugalczyk opuścił plac gry na noszach. Jego miejsce zajął John Ruddy.
Mistrzowie Anglii po wygranej 1:0 awansowali na szóste miejsce. Strata do czwartej Chelsea zmalała do pięciu oczek.
Za nami początek Premier League. Kto zaliczył największy over i underperformance?
Za nami pierwsze pięć serii gier w angielskiej ekstraklasy. Na ten moment w tabeli przoduje Manchester City, a zaraz za nim znajduje się mistrz Anglii, Arsenal. Natomiast kto według Opty zaliczył największy over i underperformance?