Przed Wisłą trudna przeprawa w Wiedniu. Na kogo postawi Kazimierz Moskal?
Choć Wisła Kraków zaprezentowała się nie najgorzej w domowym meczu z Rapidem Wiedeń, to nie wystarczyło, aby wyjść z pierwszego meczu z tarczą. Zespół trenera Moskala ponownie stanie dziś w szranki z Austriakami, aby spróbować przechylić szalę tej rywalizacji na swoją korzyść.
Do dyspozycji trenera Moskala na spotkanie z Rapidem nie będą Tamas Kiss oraz Frederico Duarte, czyli dwaj nowi piłkarze, którzy dołączyli do „Białej Gwiazdy” nieco ponad tydzień temu. – Przylecieli z nami, bo stąd udajemy się prosto do Warszawy na mecz w niedzielę z Pruszkowem, a tam już będą mogli być brani pod uwagę – mówił na meetingu prasowym szkoleniowiec krakowian, Kazimierz Moskal.
W bramce Wisły pewniakiem do gry wydaje się być być Cziczkan. Zmian według wszelkich prognoz możemy spodziewać się w bloku defensywnym. O ile Jaroch oraz Mikulec zagrają najpewniej na bokach obrony od początku, o tyle możliwe są rotacje, jeżeli chodzi o stoperów. Przypuszczamy, że na środku obrony wystąpić mogą Uryga i Biedrzycki.
W środku pola Kazimierz Moskal najprawdopodobniej postawi na doświadczenie. Największe szanse na wybiegnięcie na murawę w podstawowym składzie mają Carbo i Sapała. Przed nimi desygnowany do gry może zostać Gogół. Wiele wskazuje na to, że na skrzydłach wystąpią z kolei Baena i Sukienncki.
Szczególną uwagę należy poświecić pozycji napastnika. Kilka dni temu niczym grom z jasnego nieba gruchnęła informacja o prolongacie kontraktu Rodado. Hiszpan parafował z krakowskim klubem umowę do 2027 roku. Niewątpliwie to właśnie on będzie „dziewiątką” w spotkaniu z Rapidem.
Jakie decyzje personalne ostatecznie podejmie szkoleniowiec „Białej Gwiazdy”? O tym przekonamy się na około godzinę przed początkiem meczu, który rozpocznie się o 20:30.
Katastrofalny błąd defensywy! Lech zdobył bramkę w Lizbonie [WIDEO]
Lech Poznań zmniejszył stratę do Benfiki po infantylnym zachowaniu defensywy portugalskiego zespołu. Zobacz nagranie z trafienia autorstwa Leo Bengtssona!
Co zrobił Lis?! Fatalny błąd golkipera Lecha poskutkował bramką dla Benfiki [WIDEO]
Już w 6. minucie Benfica objęła prowadzenie w spotkaniu z mistrzem Polski. Poważny błąd w akcji, po której na listę strzelców wpisał się Rafa Silva, popełnił Mateusz Lis.
Kolejna porażka Jagiellonii w Lidze Europy. Białostoczanie ulegli Lewskiemu
Jagiellonia Białystok wraca z Bułgarii na tarczy. Zwycięstwo Lewskiemu Sofia zagwarantował na siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry Steven Stoyanchov.