Włodarze włoskiego Bari, którego zawodnikiem jest obecnie Kamil Glik, zwrócili się do zawodników swojego zespołu z prośbą o zgodę na opóźnienie wypłaty ich wynagrodzeń. W tym czasie klub miałby poradzić sobie z poważnymi kłopotami finansowymi.
Drużyna ze Stadio San Nicola w sobotę, na cztery kolejki przed końcem sezonu, straciła już szanse na utrzymanie w Serie A, znalazła się jednak nie tylko w poważnych tarapatach na boisku, ale i poza nim.
– Doszło już do rozmowy prezydenta klubu z zespołem i zawodnicy ze zrozumieniem podeszli do sprawy opóźnienia w wypłatach – powiedział dyrektor generalny Bari, Claudio Garzelli. – Nie jest tajemnicą, że w rozwiązaniu kłopotów finansowych może nam pomóc prawdopodobne wejście nowego inwestora, z którym będziemy negocjować w najbliższych dniach. Rozmowy te są dla nas nadzieją na spokojną przyszłość.
O degradacji drużyny Kamila Glika przesądziła porażka 0:1 z Sampdorią Genua. Bari zajmuje obecnie w tabeli ostatnie miejsce.
Tam chciałby trafić Puchacz. „Do spełnienia sportowych marzeń zostało mi jedno”
W rozmowie z TVP Sport Tymoteusz Puchacz wypowiedział się na temat powrotu do Europy. – Do Premier League poszedłbym do każdego klubu, nawet Coventry czy Hull – stwierdził piłkarz Sabah Baku.
Polskie trio znów nie zawiodło! FC Porto rozbiło Benfikę w hicie
Polskie trio w FC Porto znów ma powody do zadowolenia. Smoki pokonały Benfikę 3:1 w hicie portugalskiej ligi i po siedmiu kolejkach nadal mają komplet punktów.
Lewandowski o sprzeczce z De Paulem. „Nie pozwolę na brak szacunku wobec swojej ojczyzny”
Podczas niedawnego spotkania pomiędzy Chicago Fire a Interem Miami Rodrigo de Paul wdał się w sprzeczkę z Robertem Lewandowskim, co uchwyciły kamery. W rozmowie z portalem "WP Sportowe Fakty" kapitan reprezentacji Polski zdradził kulisy tego zajścia.