PRZEGLĄD PRASY. Przegląd Sportowy donosi, że władze Sulejówka zaczęły się wahać, czy oddawać Legii tereny pod budowę akademii na wieczystą dzierżawę. Oznacza to, że realizacja całego projektu w tej lokalizacji stanęła pod dużym znakiem zapytania.
– Rozmawialiśmy o budowie naszego ośrodka od kilku miesięcy, a teraz tak naprawdę nie wiemy, na czym stoimy. Otrzymuję mnóstwo sygnałów od mieszkańców, że nasz projekt cieszy się wielkim poparciem. Widzę same korzyści takiego rozwiązania. Chciałbym jednak usłyszeć od pana burmistrza, czego władze od nas oczekują. Akademia jest naszym priorytetem, dlatego musimy mieć jasność, co dalej robić – mówi PS Dariusz Mioduski.
– Od początku traktowaliśmy tę sprawę niezwykle poważnie. Wydaliśmy duże pieniądze na projekt ośrodka, zaangażowaliśmy prawników i finansistów. Z naszej strony wszystko zostało dopięte na ostatni guzik. Mówiłem już wcześniej, że pomysł z Sulejówkiem ma dla mnie wymiar sentymentalny. Chcemy budować nasz klub oparty o wartości, a rozwinięcie akademii byłoby w pewnym sensie powrotem do korzeni. Ta miejscowość, podobnie jak Legia, jest nieodłącznie związana z marszałkiem Józefem Piłsudskim. To wszystko składało się w całość. Ciągle mam nadzieję, że będziemy mogli ten projekt zrealizować – dodaje Mioduski.
Jeśli jednak władzom Legii nie uda się dogadać z lokalnymi decydentami, projekt zostanie przeniesiony do sąsiadującego z Sulejówkiem Halinowa.
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.