– Był to specyficzny mecz. Graliśmy z bardzo wymagającym przeciwnikiem – powiedział po meczu z Rakowem Częstochowa Michał Probierz. Prowadzona przez niego Cracovia wygrała i odniosła tym samym pierwsze zwycięstwo w sezonie.
Michał Probierz w końcu miał powody do zadowolenia (fot. Łukasz Skwiot)
Po dwóch słabszych spotkaniach i nieudanej przygodzie w europejskich pucharach, drużyna Probierza wraca powoli na właściwe tory. Dowodem na to był mecz w Bełchatowie, gdzie w roli gospodarza występuje tymczasowo wspomniany Raków.
– Raków jest mocny przy stałych fragmentach. Tym razem rozpoczęliśmy skutecznie od samego początku. Później brakowało nam trochę spokoju, przez co straciliśmy bramkę. Szkoda tej kontuzji Michala Siplaka, nie wiemy jeszcze na jak długo wypadnie z gry – kontynuował trener.
Probierz odpowiedział również krytykom, którzy w ostatnich tygodniach nie oszczędzali jego zawodników. – Zwycięstwo dedykujemy profesorowi Januszowi Filipiakowi, który obchodzi dzisiaj swoje urodziny. Ta wygrana pozwoli wrócić nam do równowagi. Wiemy, co chcemy grać. Nie zgodzę się z opiniami, że w pierwszych meczach graliśmy słabo – zakończył.
Po starciu z Rakowem, Pasy mogą pochwalić się dorobkiem czterech punktów.
Lech Poznań jest liderem, tuż za jego plecami znajduje się Górnik Zabrze, a na najniższym stopniu podium plasuje się Legia Warszawa. W strefie spadkowej są natomiast Wieczysta Kraków, Radomiak i Raków Częstochowa. Sprawdź, jak wygląda tabela PKO Bank Polski Ekstraklasy po piątkowych spotkaniach.
Bez goli, celnych strzałów i zwycięzcy. Górnik Zabrze zremisował z Legią Warszawa
W meczu Górnika Zabrze z Legią Warszawa w ramach trzynastej kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy nie padł ani jeden gol. Ba, nie oddano nawet żadnego celnego strzału.
Motor Lublin wywiózł z Krakowa trzy punkty. Gole dla ekipy Mariusza Misiury strzelili Tin Plavotić i Rony Lopes, natomiast dla gospodarzy trafił Ajdin Hasić.
Kryzys Cracovii się pogłębia. Pasy z kolejną porażką. [WIDEO]
Pogrążona w sportowo-organizacyjnym chaosie Cracovia poniosła kolejną porażkę. Podopieczni Bartosza Grzelaka w piątkowy wieczór musieli uznać wyższość Motoru Lublin.