– Doskakujemy do rywala na jeden punkt, szusujemy do góry. Cieszymy się z tego zwycięstwa – powiedział po pokonaniu Pogoni Szczecin Michał Probierz. Prowadzona przez niego Cracovia dopisała na swoje konto trzy punkty i awansowała na drugie miejsce w ligowej tabeli.
Michał Probierz mógł się cieszyć z wygranej (fot. Łukasz Skwiot)
Krakowianie mieli problem ze złapaniem właściwego rytmu i przez długi to goście sprawiali lepsze wrażenie na boisku. Zdobycie pierwszego gola całkowicie jednak odmieniło losy rywalizacji i po niej Cracovia nie wypuściła już rywala ze swoich szponów. Tym samym drużyna uświetniła wielki jubileusz trenera, który po raz czterechsetny poprowadził zespół w ekstraklasie.
– Wiedzieliśmy, że Pogoń ma bardzo dobry i bardzo dobrze zorganizowany zespół. Wiedzieliśmy, że dobrze wyglądają na wyjazdach, że są bardzo groźni i świetnie operują piłką. Chwała trenerowi Runjaicowi, który robi w Szczecinie świetną robotę – stwierdził wspomniany Probierz.
– Pierwsza połowa była taktyczna, skoncentrowana na walce o środek pola. Wtedy nie było dużo strzałów. Raz Pogoń wygrywała tę walkę o środek, a raz my. Po zmianie stron trochę zawyżyliśmy, „z boku” zaczęło pachnieć golem i udało się strzelić. Druga bramka uspokoiła spotkanie, choć później było jeszcze nerwowo, a nie powinno. Nie powinniśmy dawać rywalowi, który gra w dziesięciu, pozwalać stwarzać sytuacje – dodał.
Cracovia zgromadziła w trzynastu spotkaniach 23 punkty i aktualnie plasuje się na pozycji wicelidera. Jej strata do prowadzącej w tabeli Pogoni zmalała do zaledwie jednego „oczka”.