– Nasza gra ma coraz lepsze momenty, potrafimy dobrze utrzymać się przy piłce, zmienić obraz gry – powiedział po sobotnim meczu z Zagłębiem Sosnowiec Michał Probierz. Prowadzona przez niego Cracovia pokonała niżej notowanego przeciwnika i ponownie potwierdziła swoją wysoką formę.
Michał Probierz miał powody do zadowolenia (fot. Łukasz Skwiot)
Krakowianie przeważali na boisku od samego początku, dokumentując swoją dobrą grą dwoma golami. W końcówce Cracovia popuściła nieco swoje szyki obronne, czego efektem była bramka strzelona przez Zagłębie. Zdaniem Probierza, jego zespół zagwarantował sobie nerwówkę na własne życzenie.
– Zagłębie Sosnowiec potrafi grać dobrą piłkę i to się dzisiaj potwierdziło. Szkoda, że nie zamknęliśmy meczu trzecią bramką – brakowało wykończenia. W pierwszej fazie kontrolowaliśmy jednak spotkanie i do przerwy mogliśmy prowadzić nawet 2:0 mimo niebezpiecznego uderzenia Pawłowskiego. Pod koniec pojawiła się niepotrzebna nerwówka, lecz zespół też musi się takich momentów uczyć – utrzymywać wynik, grać do końca – dodał szkoleniowiec „Pasów”.
Cracovia zamierza pójść za ciosem, tym bardziej, że okazja ku temu będzie nie lada. Już w następnej kolejce czekają nas bowiem derby Krakowa.
– Teraz chcemy się przygotować do następnego meczu z Wisłą, a podczas przerwy reprezentacyjnej prawdopodobnie wyjechać i rozegrać sparing – zakończył Probierz.
Dzięki wygranej nad Zagłębiem, Cracovia ma już w dorobku 39 punktów i jest coraz bliżej ścisłej czołówki tabeli.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.