Prezes Zagłębia tłumaczy powody zwolnienia dyrektora sportowego. „Pewna formuła się wyczerpała”
Zagłębie Lubin w ostatnich dniach znów jest na ustach piłkarskiej Polski. Miedziowi po kompromitującym występie z Siarką Tarnobrzeg odpadli z Pucharu Polski. Dzień później zwolniony został dyrektor sportowy, Rafał Ulatowski.
Wrzesień dla sympatyków lubińskiego klubu rozpoczął się jak z koszmarów. Najpierw Borussia Dortmund zdecydowała, że ostatecznie nie kupią Marcela Reguły, choć wydawało się to już bardzo bliskie. Tego samego dnia (1 września) Miedziowi rozegrali swoje spotkanie w Pucharze Polski. Na stadionie trzecioligowej Siarki Tarnobrzeg Zagłębie przegrało 2:3.
DLACZEGO ULATOWSKI STRACIŁ PRACĘ?
Ledwie dzień po kompromitacji na Podkarpaciu klub zadecydował o rozstaniu się z dyrektorem sportowym, Rafałem Ulatowskim. W programie „Odprawa Przedmeczowa” na antenie Canal+ Sport decyzję wytłumaczył prezes Lubinian, Paweł Jeż.
– Uznałem, że pewna formuła się wyczerpała. Złożyło się na to wiele czynników, które sprawiły, że dalsza współpraca nie miała racji bytu. Na pewno wpływ miały dokonane transfery, ale nie był on najważniejszy – mówił prezes Zagłębia.
Łabojko: Chciałbym pojechać na Narodowy i sięgnąć po pierwsze trofeum
Piast Gliwice pozytywnie zaskakuje w tym sezonie, a Jakub Łabojko nie ukrywa, że chciałby zakończyć rozgrywki z trofeum. Pomocnik mówił serwisowi StolicaSportu.pl, że marzy o triumfie w Pucharze Polski.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.
Mariusz Jop nie gryzł się w język. „To nie jest właściwy kierunek”
Mariusz Jop wrócił do kontrowersji sędziowskich po niedzielnym spotkaniu Wisły z Legią Warszawa. Trener nie zgodził się z tłumaczeniem, że za nieprawidłowo wykonany aut przez gospodarzy odpowiadał przede wszystkim zespół z Krakowa. Odniósł się również do nadchodzącego meczu z Widzewem Łódź.