Pomocnik na radarze Wisły. Dojdzie do transferu wewnątrz Ekstraklasy? [INFO PN]
Adam Radwański należy do wiodących ogniw Zagłębia Lubin, które okazało się jednym z pozytywnych zaskoczeń jesieni w PKO BP Ekstraklasie. Z naszych ustaleń wynika, że ofensywny pomocnik znalazł się w kręgu zainteresowań największej rewelacji pierwszej części sezonu – Wisły Płock.
W rundzie jesiennej Radwański zaliczył na wszystkich frontach osiemnaście występów, zdobywając cztery bramki i dokładając trzy asysty.
Niezła dyspozycja 27-latka nie przeszła bez echa. Jak udało nam się ustalić, sytuację pomocnika monitoruje Wisła Płock. Radwański ma być jednym z kandydatów do wzmocnienia zespołu Mariusza Misiury. Priorytetem Nafciarzy w zimowym oknie transferowym jest właśnie poszerzenie pola manewru w środku pola. W ostatnich dniach z beniaminkiem z województwa mazowieckiego łączony był również Kevin Ackermann z Brommapojkarny.
Radwański jest wychowankiem Wisły, zatem byłby to dla niego powrót w rodzinne strony. W przeszłości był on związany także z Błękitnymi Raciąż, Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, Widzewem Łódź, Rakowem Częstochowa i Bruk-Bet Termaliką Nieciecza.
Umowa pomocnika z Miedziowymi obowiązuje jedynie jeszcze przez najbliższe pół roku, dlatego lada chwila będzie mógł on rozpocząć negocjacje z innymi klubami. Przyszłość 27-latka nie jest jednak przesądzona, ponieważ Zagłębie wiąże z nim plany i chciałoby przedłużyć jego kontrakt.
Królewski z odezwą przed klasykiem. Wystosował mocny apel
Prezes Wisły Kraków opublikował mocny wpis. Jarosław Królewski zaapelował, aby nie oceniać wszystkich kibiców patrząc na pewne grupy. Według właściciela krakowskiego klubu ,,normalni'' kibice są stygmatyzowani. Królewski zwrócił się także do młodych ludzi.
Jak informuje Legia.Net, Michał Pazdan rozpoczął treningi z drugim zespołem Legii Warszawa. Były reprezentant Polski i były gracz stołecznego klubu od poniedziałku pracuje z rezerwami, które występują w II lidze.
Mógł trafić z Rakowa do Francji. „Prawie wszystko było dogadane”
Srđan Plavšić, były zawodnik Rakowa Częstochowa, mógł po występach w Lidze Europy trafić do Francji. Skrzydłowy w rozmowie z Mozzart Sport zdradził kulisy niedoszłego transferu do OGC Nice. – Prawie wszystko było już ustalone – wspomina.