Polska wygrała z Lichtensteinem. Słabiutki mecz, przebłysk Zielińskiego
Nie ma co ukrywać: z taką grą, jak w końcówce pierwszej połowy meczu z Lichtensteinem, w Kiszyniowie nie mamy czego szukać. Ostatecznie z sympatycznym, o wiele niżej notowanym rywalem udało się wygrać, ale styl, w jakim dokonała tego nasza kadra pozostawia wiele do życzenia.
Waldemar Fornalik przed meczem z Lichtensteinem miał ogromne kłopoty z zestawieniem formacji defensywnej. Z powodu kontuzji z kadry wypadli Kamil Glik, Łukasz Piszczek, Piotr Celeban oraz Marcin Kowalczyk. Ostatecznie od pierwszej minuty na boisku biegał zestaw Jędrzejczyk – Salamon – Komorowski – Wawrzyniak. Na ławce zasiedli natomiast Robert Lewandowski, Jakub Błaszczykowski, Grzegorz Krychowiak oraz Eugen Polanski. Największe gwiazdy są oszczędzane przed meczem o punkty.
Pierwszą połowę piłkarze reprezentacji Polski rozpoczęli z wielkim animuszem, w zasadzie nie opuszczali połowy o wiele niżej notowanego, słabiutkiego na papierze rywala. Niestety swoich sytuacji nie potrafili wykorzystać ani Grosicki, ani Mierzejewski, ani Wawrzyniak… Indolencja naszych Orłów pod bramką gości mogła naprawdę irytować. Po, umówmy się, co najwyżej niezłych 20 minutach, gra Polaków zaczęła wyglądać coraz słabiej, a w okolicy 35 – 40 minuty była fatalna. Graliśmy bez animuszu, przekonania, werwy, pomysłu i chęci. Artur Sobiech był totalnie niewidoczny, Kamil Grosicki robił wiele szumu, z którego zupełnie nic nie wynikało. Mierzejewski w zasadzie nie pokazał totalnie nic ciekawego, a Maciej Rybus był po prostu – cytując klasyka – wolny jak keczup. Zmiany, Panie Selekcjonerze! W przerwie potrzebowaliśmy zmian jak tlenu!
I te nastąpiły: przede wszystkim na boisku pojawił się Piotr Zieliński, który już w 53.minucie pokazał ułamek swoich potężnych możliwości. Młodziutki Polak fenomenalnym zagraniem uruchomił również wprowadzonego po przerwie Bereszyńskiego, a ten wyłożył piłkę Sobiechowi. Było 1:0. Gra naszych nie powalała na kolana, ale w 72.minucie udało się nam zdobyć gola na 2:0. Bardzo dobrą akcję przeprowadził Rybus, który wykończył ją piękną podcinką. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Wygraliśmy 2:0.
Polacy do Kiszyniowa polecą więc w czwartek w umiarkowanie dobrych nastrojach. Udało się wprawdzie wygrać, ale biorąc pod uwagę pierwszą połowę, zwycięstwo urodziło się w wielkich bólach. Na pocieszenie możemy sobie powiedzieć, że w Kiszyniowie wyjdziemy od pierwszej minuty z Lewandowskim, Błaszczykowskim, Krychowiakiem i najpewniej Zielińskim w pierwszym składzie…
Wiemy, kiedy Jan Urban ogłosi powołania na listopadowe zgrupowanie reprezentacji Polski
Już za nieco ponad dwa tygodnie biało-czerwoni zmierzą się z Rumunią i Szwecją. Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, kiedy zostanie ogłoszona lista zawodników powołanych na listopadowe zgrupowanie.
Media: Urban ma poważny problem! Ważny piłkarz opuści najbliższe zgrupowanie
Kontuzja Marcina Bułki okazała się poważniejsza, niż pierwotnie zakładano, w związku z czym golkiper NEOM SC nie będzie mógł pojawić się na najbliższym zgrupowaniu naszej kadry narodowej.