Przed starciem z Anglią ogromnym ciosem dla reprezentacji Polski jest nieobecność Jakuba Błaszczykowskiego. Łukasz Piszczek uważa, że dziurę po jego klubowym koledze będzie bardzo trudno załatać.
Anglicy również mają swoje problemy. Przez ostatnie lata defensywą ich drużyny narodowej kierował John Terry, który postanowił rozstać się z kadrą. Według Piszczka nie można porównywać tych dwóch absencji. – Strata Kuby w naszej drużynie to zupełnie coś innego, niż nieobecność Terry’ego w Anglii. Oni w przeciwieństwie do nas mają wielu dobrych zawodników. Jeżeli reprezentacja Polski traci jednego ważnego piłkarza, to jest w tarapatach. W Anglii wygląda to inaczej – zaznaczył Piszczek.
Liga angielska jest niezwykle silna, ale nie do końca przekłada się to na moc drużyny narodowej. W czołowych klubach występuje mało rodzimych zawodników. Dowód? Mecz Ligi Mistrzów pomiędzy Manchesterem City a Borussią Dortmund. W barwach gospodarzy zagrał tylko jeden Anglik – Joe Hart.
– Premier League jest silną ligą i tam szuka się najlepszych zawodników, bez względu na kraj pochodzenia. Z pewnością nie jest to najlepsza sytuacja dla angielskiego futbolu – zakończył Piszczek.
Jak wypadł Mateusz Żukowski? Mamy wyraźny problem z napastnikami
Mateusz Żukowski oddał tylko jeden strzał w Sztokholmie. Zatrważające są również liczby pozostałych napastników naszej reprezentacji. Na obecnym zgrupowaniu liczby w ataku wyglądają bardzo słabo.
Zbigniew Boniek, były prezes PZPN i selekcjoner reprezentacji Polski, w programie "Prawda Futbolu" podzielił się swoimi przemyśleniami po meczu ze Szwecją.