Towarzyskie starcie Pogoni Szczecin z Cagliari nie było elementem rozliczenia za transfer Sebastiana Walukiewicza. Medialne informacje na ten temat zdementował Jarosław Mroczek, prezes Portowców.
Mecz z Cagliari nie był formą rozliczenia transferu Walukiewicza (fot. Łukasz Skwiot)
Jak się okazało sparing pomiędzy obiema drużynami był pokłosiem ustaleń pomiędzy ich szefami, którzy uznali, że na tym etapie sezonu takie spotkanie może przynieść sporo korzyści obu stronom. Wspomniany Mroczek dodał równocześnie, że Pogoń spotka się z Cagliari jeszcze raz, jednak tym razem mecz odbędzie się w Szczecinie.
– Mecz z Cagliari nie był elementem rozliczenia kontraktu Walukiewicza. W kontrakcie nie ma na ten temat nawet pół słowa. Po prostu uznałem z prezesem Cagliari panem GULINI, że tego rodzaju sparing będzie pożyteczny dla obu drużyn. I taki był. Będzie też rewanż w Szczecinie – poinformował prezes za pośrednictwem Twittera.
Przypomnijmy, że Sebastian Walukiewicz został wykupiony przez Cagliari już w styczniu tego roku, jednak do końca sezonu 2018-19 występował w Pogoni. Szczeciński klub zarobił na jego transferze 4 miliony euro.
Na razie nie wiadomo, kiedy miałoby się odbyć spotkania rewanżowe. Wszystko wskazuje na to, że dojdzie do niego dopiero po oddaniu do użytkowania nowego stadionu Portowców.
Mecz z Cagliari nie był elementem rozliczenia kontraktu Walukiewicza. W kontrakcie nie ma na ten temat nawet pół słowa. Po prostu uznałem z prezesem Cagliari panem GULINI, że tego rodzaju sparing będzie pożyteczny dla obu drużyn. I taki był. Będzie też rewanż w Szczecinie.
Kolejny problem Rakowa! Podstawowy piłkarz z kontuzją
Raków Częstochowa ma kolejne problemy kadrowe. Stratos Svarnas nie zagrał w meczu 1/16 finału Pucharu Polski z Motorem Lublin, choć pierwotnie znalazł się w wyjściowym składzie
Rewolucja w transmisjach Ekstraklasy?! Kibiców czekają duże zmiany
Transmisje PKO BP Ekstraklasy mogą przejść prawdziwą rewolucję od sezonu 2027-28. Trwa proces sprzedaży praw telewizyjnych na lata 2027–2031, a nowy podział pakietów może oznaczać poważne zmiany dla kibiców.