W spotkaniu dziewiątej
kolejki T-Mobile Ekstraklasy Lechia Gdańsk przegrała 0:1 z Pogonią Szczecin. Jedynego gola w tym meczu strzelił Marcin Robak.
Marcin Robak nie zawiódł fanów Pogoni Szczecin.
Spotkanie w Gdańsku
zapowiadało się bardzo ciekawie. Po pierwsze dlatego, że obie drużyny znajdowały
się blisko siebie w tabeli (Lechia zajmowała przed meczem ósme miejsce, a Pogoń
11.). Drugim powodem był obustronny głód zwycięstwa: Lechia po raz ostatni
wygrała w lidze 22 sierpnia, zaś Pogoń ostatni raz cieszyła się z trzech punktów
niemal miesiąc wcześniej.
Pierwszy kwadrans meczu
mógł się podobać. Kibice zgromadzeni na gdańskim stadionie oglądali ciekawe
akcje z obydwu stron, a najlepszą szansę na zdobycie gola zmarnował pomocnik
Lechii Maciej Makuszewski. Później tempo spotkania nieco spadło, ale piłkarze
ciągle stwarzali okazje podbramkowe. W 38. minucie drużyna ze Szczecina wyszła
na prowadzenie za sprawą Marcina Robaka. Snajper Portowców wpadł z piłką w pole
karne i w sytuacji sam na sam pokonał Dariusza Trelę. Dla Robaka było to już czwarte
trafienie w tym sezonie. Po interesującej pierwszej połowie goście prowadzili
1:0.
Druga część meczu
rozpoczęła się od zdecydowanej ofensywy Lechii, która jednak nie przyniosła
efektu w postaci gola. W 67. minucie na boisku zameldował się debiutant w
drużynie Pogoni, Ricardo Nunes. Piłkarze fundowali kibicom niezłe widowisko – mecz
toczył się w naprawdę szybkim tempie, a zarówno Dariusz Trela, jak i Radosław
Janukiewicz, nie mogli narzekać na brak pracy. Dwie dobre okazje do strzelenia
bramki zmarnował Piotr Grzelczak, który wszedł na boisko z ławki rezerwowych w 70. minucie gry.
W końcówce meczu goście mądrze utrzymywali się długo przy piłce. Lechia nie zdołała doprowadzić do remisu i przegrała trzeci mecz w sezonie. Natomiast Pogoń po raz trzeci sięgnęła po komplet punktów.
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.