Podwójnie osłabiona Pogoń Szczecin uległa Rakowowi Częstochowa. To koniec jej zwycięskiej passy
Raków Częstochowa wygrał z Pogonią Szczecin w meczu 24. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Skrzętnie wykorzystała jej osłabienie.
I to podwójne. Nie dość, że Portowcy przystąpili do starcia bez Kamila Grosickiego w kadrze – lider drużyny nabawił się urazu – to jeszcze od 24. minuty grali w osłabieniu, ponieważ dwie żółte, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Hussein Ali.
Gdy Irakijczyk opuszczał boisko, Raków już prowadził. Kwadrans wcześniej Ivi Lopez dośrodkował z rzutu rożnego, Oskar Repka zgrał piłkę głową, a Jonatan Brunes wpakował ją tą częścią ciała do siatki.
W 74. minucie Częstochowianie podwyższyli prowadzenie i ustalili wynik na 2:0. Patryk Makuch trafił głową po wrzutce Adriano.
Pogoń Szczecin zwyciężyła swoje poprzednie trzy starcia rezultatem 1:0. Czwartego z rzędu triumfu nie odniosła. Zajmuje dwunaste miejsce w tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy.
Raków Częstochowa awansował na czwartą pozycję. Do lidera traci cztery punkty. (MS)
Co z kontuzją Bartłomieja Drągowskiego? Wiadomo, kiedy wróci do gry!
Bartłomiej Drągowski w trakcie zgrupowania reprezentacji Polski odczuwał ból pleców, przez co wrócił do Łodzi. Wiadomo, kiedy będzie mógł zagrać w barwach Widzewa.
Stolarski uderza w swoich podopiecznych. „Nie chodzi o aspekty piłkarskie, ale mentalne”
Widzew Łódź jedynie zremisował w sparingu z drugoligowym Górnikiem Łęczna. Po spotkaniu w język nie gryzł się szkoleniowiec ekipy z Alei Piłsudskiego, Mateusz Stolarski.