Mauricio Pochettino miał po wtorkowym meczu z Juventusem powody do zadowolenia. Prowadzony przez niego Tottenham wyszedł z bardzo trudnej sytuacji i mimo dwóch bramek straty zdołał się podnieść, wywożąc z Turynu bardzo ważny remis.
Mauricio Pochettino był dumny z postawy swoich piłkarzy (fot. Reuters)
Londyńczycy fatalnie weszli w spotkanie i po zaledwie dziesięciu minutach przegrywali 0:2. Wydawało się, że jest już po meczu i jest rzeczą niemożliwą, by „Koguty” podniosły się po takich ciosach, szczególnie w konfrontacji z tak doświadczonym i mocnym rywalem jak Juventus. Jak się jednak okazało, piłkarze Pochettino ani na moment nie stracili wiary w doprowadzenie do remisu.
– Co czuję? Dumę – komentował po końcowym gwizdku Argentyńczyk. – Graliśmy przeciwko wielkiej drużynie, która w trzech ostatnich sezonach dwukrotnie osiągała finał rozgrywek, ale mimo tego pokazaliśmy charakter. W takim meczu wyjść ze stanu 0:2 i uratować remis to coś wspaniałego. To dla nas ogromne doświadczenie – dodał.
Pochettino wiedział, że moment tuż po stracie drugiej bramki był decydujący dla losów całej rywalizacji. – Gdybyśmy się wtedy poddali, to byłoby po wszystkim. To byłby koniec tego dwumeczu, koniec Ligi Mistrzów dla Tottenhamu. Tymczasem jesteśmy nadal w grze i przywozimy na Wembley dobry wynik. Dwa gole zdobyte na terenie na trudnego rywala to w tych rozgrywkach potężny kapitał – zakończył menedżer „Spurs”.
Rewanż zostanie dopiero za kilka tygodni na wspomnianym Wembley. Tottenham zmierzy się ponownie z Juventusem 7 marca (wtorek) o godzinie 20:45.
Como wyrównało wiekopomne rekordy Ligi Mistrzów Liverpoolu, Realu i Bayernu
Rozbiciem Lens, Como zapisało się w historii Ligi Mistrzów. Żadna drużyna nie odniosła w niej zwycięstwa większą różnicą goli. Żadna nie zdobyła więcej bramek w jednym meczu.
Nowak z pierwszym golem w Lidze Mistrzów. „Może będzie mi dane podpatrzeć coś u Lewandowskiego”
Wiktor Nowak zdobył pierwszą bramkę w karierze w Lidze Mistrzów. Polski pomocnik trafił do siatki w barwach Slavii Praga w przegranym meczu z Arsenalem. Po spotkaniu opowiedział o nowej roli na boisku, zmianach pozycji i nauce języka czeskiego.