Jutro reprezentacja Polski zagra być może swój najważniejszy mecz w eliminacjach do Mistrzostw Europy. Atmosfera powinna być mobilizująca, ale wokół kadry nie może być spokojnie. Do przestrzeni publicznej trafił temat kolacji, którą odbyła drużyna podczas Mundialu w Katarze.
Dzisiaj na portalu „Weszło” został opublikowany reportaż pod tytułem „Król disco błysko. W poszukiwaniu klasy Cezarego Kuleszy”. W nim można przeczytać taką wypowiedź dziennikarza „Przeglądu Sportowego”, Piotra Wołosika.
– Usłyszałem plotkę. Albo i nie plotkę. Mundial w Katarze. Dzień po meczu z Meksykiem. Robert Lewandowski zaprasza reprezentantów Polski na kolację w słynnej restauracji Nusr-et. Jego PR-owcy przekonują, że kapitan robi atmosferę, w końcu zaprosił zespół na steki solone przez tego sławnego czy też niesławnego Salt Bae. Pojawiły się zdjęcia, atmosfera przednia, narracja poszła w świat, a na koniec przyszła faktura na PZPN. Chyba trochę brak klasy, prawda?
Nowe światło na tę historię rzucił dziś Tomasz Włodarczyk z portalu „Meczyki.pl”. Opublikował słowa Tomasza Zawiślaka, menedżera oraz przyjaciela Roberta Lewandowskiego.
– Ja też słyszałem plotkę, albo i nie plotkę, że PZPN rozpowszechnia takie bzdury, aby uderzyć w Roberta i to w przed dzień najważniejszego meczu eliminacji. Co za przypadek. Jak to z plotkami bywa, często niewiele mają one wspólnego z prawdą. Fakty są takie, że za kolację zapłacił prywatnie Robert, który żadnego zwrotu od PZPN nigdy nie oczekiwał i nie dostał. Insynuowanie, że Robert wystawił za to fakturę dla PZPN jest kłamstwem.
Swoje stanowisko podał także PZPN. W taki sposób na temat „afery kolacyjnej” wypowiedział się Tomasz Kozłowski, dyrektor Komunikacji i Mediów PZPN.
– To była prywatna kolacja piłkarzy i z tego co wiem, to zapłacił za nią kapitan drużyny z prywatnych pieniędzy.
Taka atmosfera wokół reprezentacji przed niezwykle ważnym meczem w kwalifikacjach do przyszłorocznego Euro na pewno nie pomoże kadrowiczom. Spotkanie z Albanią jutro o godzinie 20:45.
Dziennikarz ostro o reprezentacji. ,,Staliśmy się dziadami…”
Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet krytykuje postawę reprezentacji narodowej. Zdaniem Olkowicza kadra od dłuższego czasu fatalnie prezentuje się na wyjazdach i przegrywa ze słabszymi od siebie.
To dlatego Urban zostaje. Dziennikarz wyjaśnia możliwe przyczyny
Piotr Wołosik, w programie ,,Ofensywni'', analizował pozostanie Jana Urbana na stanowisku selekcjonera. Zdaniem dziennikarza PZPN nie chciał przede wszystkim wywoływać kolejnej afery i burzy medialnej wokół związku.
Boniek skrytykował Urbana. „Brak logiki w tym wszystkim”
Reprezentacja Polski rozczarowała podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania, a nad selekcjonerem Janem Urbanem zbierają się coraz ciemniejsze chmury, choć – przynajmniej na razie – ma obyć się bez roszady na tym stanowisku. Po decyzjach podejmowanych przez szkoleniowca naszej kadry narodowej przejechał się Zbigniew Boniek.