Plebiscyt i Gala PN: Nominacje w kategorii Odkrycie Roku 2014
Przed rokiem walczyliśmy z kłopotem bogactwa i musieliśmy rozszerzyć liczbę nominowanych do pięciu. W 2014 roku porażka we wrześniowym meczu z Grecją oznaczająca brak awansu do fazy play-off młodzieżowych mistrzostw Europy do lat 21 oraz sinusoida formy kilku zawodników sprawiły, że stawka kandydatów do nagrody wróciła do starego stanu. Z trójki nominowanych dwóch przewijało się na szerokich listach w poprzednich latach. Absolutnym debiutantem jest golkiper Jagiellonii Białystok Bartłomiej Drągowski.
BARTŁOMIEJ DRĄGOWSKI (JAGIELLONIA BIAŁYSTOK)
Drogę do nominacji zaczął 27 maja 2014 roku w zremisowanym 4:4 meczu z Koroną Kielce. W wywiadach mówił o debiucie w ekstraklasie wyjętym z najgorszych koszmarów, ale psychika wtedy 16-latka zniosła to nadspodziewanie dobrze. W nowym sezonie czekał do szóstej kolejki i czerwonej kartki Jakuba Słowika, aby posadzić golkipera z doświadczeniem w pierwszej reprezentacji na ławce rezerwowych i na stałe przeskoczyć w klubowym rankingu bramkarzy Krzysztofa Barana.
Jesienią stał się wizytówką przebudowy zespołu w Białymstoku w drugim podejściu Michała Probierza. Nowa twarz ma mieć młode oblicze, a reklama, jaką zrobił 17-latek, wykręcając ponad 300-minutową serię bez straty gola, sprawiła, że klimat dla młodzieży jest teraz w Jadze tak sprzyjający jak jeszcze niedawno dla obcokrajowców z coraz bardziej egzotycznych kierunków. W jesiennej części sezonu 2014-15 zdał przyspieszony egzamin maturalny w ekstraklasie, stając się bohaterem mediów. Pisano o nim, że nadal mówi na pan do Sebastiana Madery i Rafała Grzyba, określano kręgosłupem szokującego dla niektórych na polskim podwórku pomysłu trenera Probierza na ustawienie linii obrony z czterech nominalnych środkowych obrońców.
Kiedy medialna machina ruszyła z pełną prędkością, ojciec bramkarza Dariusz, były piłkarz na poziomie ekstraklasy w Jagiellonii i Siarce Tarnobrzeg, stał się tarczą syna przed zbytnim grzebaniem w życiu nastolatka przez dziennikarzy i menedżerów. Ofert objęcia opieką Bartka i propozycji transferowych miał tyle, że w końcu zmienił… numer telefonu. Sam zajmuje się interesami i wysłuchuje propozycji. W gronie klubów sondujących pozyskanie golkipera ma znajdować się Juventus Turyn.
Drągowski jest podstawowym bramkarzem reprezentacji Polski do lat 19 prowadzonej przez Rafała Janasa, która w ubiegłorocznym turnieju I rundy eliminacji MME awansowała do kolejnego etapu kwalifikacji.
RAFAŁ JANICKI (LECHIA GDAŃSK)
W wieku 22 lat doczekał się drugiego najdłuższego, nieprzerwalnego stażu w obecnej kadrze pierwszego zespołu Lechii Gdańsk obok Piotra Wiśniewskiego. Przez ostatnie kilka miesięcy przetrwał konkurencję zagranicznego zaciągu i jako kapitan stał się tym, który był – przy ciągłej rotacji trenerów – pierwszym wystawionym na strzał. Wytrzymał. Przy sportowych wzlotach i upadkach w zespole był jednym z nielicznych utrzymujących stały poziom.
Do Lechii trafił w 2010 roku z Chemika Police. Załapał się do drużyny Tomasza Kafarskiego, która od czasu powrotu gdańskiego klubu do ekstraklasy zanotowała najlepszy sportowy okres. Zadebiutował na środku obrony u boku Krzysztofa Bąka w wygranym 3:1 meczu z Widzewem Łódź 20 listopada 2010 roku. Od „PN” dostał za ten mecz ocenę 3, równą z notą Brazylijczyka Deleu i Huberta Wołąkiewicza. Mimo udanego występu w sezonie 2010-11 zagrał jeszcze tylko w dwóch meczach. W kolejnych rozgrywkach stał się podstawowym zawodnikiem drużyny.
Przez długi czas w kwestii rozwiązania problemu w środku obrony w reprezentacji Polski funkcjonował w cieniu rówieśnika i zawodnika Lecha Poznań Marcina Kamińskiego. Razem tworzyli duet defensorów w reprezentacji do lat 21 Marcina Dorny w czasie eliminacji MME i w przekroju kwalifikacji na plus należy zapisać formę Janickiego. Dziś to on ma bliżej do drużyny narodowej Adama Nawałki, co selekcjoner udowodnił powołaniem na eliminacyjny mecz Euro 2016 z Gruzją i towarzyski ze Szwajcarią.
KAROL LINETTY (LECH POZNAŃ)
– Rzeczywiście, uczę się języka angielskiego, ponieważ w przyszłości chcę zagrać na Wyspach Brytyjskich (…). Moim postanowieniem było najpierw zadebiutować na polskich boiskach, później odnieść tu sukces. Chciałbym zaistnieć też w seniorskiej kadrze narodowej. Zanim wyjadę, dobrze mieć nazwisko, które w Polsce już coś znaczy – mówił w niedawnym wywiadzie dla „PN”, komentując sprawę swojego transferu do Premier League. Sytuację pomocnika od miesięcy mają monitorować skauci klubów angielskiej ekstraklasy, m.in. Tottenhamu Londyn. W mediach przewijały się nazwy Manchesteru United, a nawet Realu Madryt. Po zapowiedzi, że zimą na pewno pozostanie w Lechu Poznań, temat transferu został przeniesiony na letnie okienko transferowe. 2 lutego Karol Linetty skończy 20 lat.
W 2012 roku był czołową postacią zespołu brązowych medalistów mistrzostw Europy do lat 17 Marcina Dorny. Nazwisko Linettego przewijało się w mediach najczęściej obok najskuteczniejszego strzelca tej drużyny Mariusza Stępińskiego. Napastnik szybko wybił się w Widzewie Łódź i wyjechał do Bundesligi, ale po roku został wypożyczony z 1. FC Nuernberg do Wisły Kraków. Droga Karola też miała swoje zakręty. Na początku 2013 roku był bliski transferu do warszawskiej Legii i dopiero zamieszanie wokół przenosin Bartosza Bereszyńskiego ucięło temat. W minionym roku kontuzje zablokowały większą liczbę powołań do pierwszej reprezentacji Polski i wykręcenie większej liczby występów w T-Mobile Ekstraklasie.
Lech Poznań rzutem na taśmę zremisował z Zagłębiem Lubin 2:1. Marcel Reguła zaliczył dublet, zdobywając dwa gole dla swojego zespołu. Poznaniacy stracili bramki po błędach indywidualnych.
Tabela Ekstraklasy 2026/27 po 14. kolejce. Kto jest liderem?
Za nami ostatnia kolejka PKO BP Ekstraklasy przed listopadową przerwą reprezentacyjną. Sezon 2026/27 przynosi sporo niespodzianek, a sytuacja w klasyfikacji jest niezwykle interesująca. Kto prowadzi w Ekstraklasie, które drużyny walczą o europejskie puchary, a komu grozi spadek? Oto tabela Ekstraklasa.
Marek Papszun po porażce z Rakowem. ,,Dawid wrócił do fundamentów”
Trener Legii Warszawa zwracał uwagę na błędy indywidualne popełniane przez jego podopiecznych. Marek Papszun pochwalił również Dawida Szwargę za poukładanie zespołu ,,Medalików''.
Dawid Szwarga po meczu z Legią. ,,Decydują detale”
Dawid Szwarga był zadowolony ze zwycięstwa przy ul. Łazienkowskiej. Opiekun ,,Medalików'' mówił o specyfice polskiej ligi, która jest wyrównana. Trener Częstochowian diagnozował również, co było problemem jego zespołu.