Pierwsze minuty rywalizacji przy ul. Edukacji 7 to zdecydowana przewaga gości z Opola. W bramce GKS-u znakomicie spisywał się jednak Jakub Mądrzyk. Gospodarze groźni byli dopiero tuż przed przerwą. W 36. minucie, po dośrodkowaniu Marcina Listkowskiego, bliski zdobycia bramki był Igor Łasicki. Z kolei w 43. minucie, w słupek trafił Damian Kądzior.
Druga połowa zaczęła się od kapitalnej szansy dla graczy Łukasza Piszczka. W 48. minucie po dobrym dograniu Kądziora, fatalnie spudłował z bliska Daniel Rumin. Tyszanie za nieskuteczność zapłacili wysoką cenę w 58. minucie, kiedy znakomitym strzałem przy prawym słupku popisał się Tomas Prikryl. Gol Czecha nie podłamał jednak gospodarzy. W 70. minucie wyrównał Rumin, który zrehabilitował się zza pudło z 48. minuty.
W ostatnich 20 minutach, obie drużyny miały jeszcze kilka szans, ale żadna nie zdołała zdobyć bramki.
Ciężkie początki trenerskie Piszczka