W Krakowie nie składają broni w walce o miejsce w grupie mistrzowskiej, jednak po niedzielnej porażce z Pogonią Szczecin, szanse Wisły na znalezienie się w górnej połówce tabeli mocno stopniały. Zdaniem Rafała Pietrzaka, nie wszystko jest już stracone w tym wyścigu.
W Krakowie spodziewano się dużo lepszego wyniku (fot. Łukasz Skwiot)
– Wiemy, że to był ważny mecz. W pierwszej połowie nie wyglądaliśmy najlepiej, jednak ostatnie 30 minut wyglądały tak, chcieliśmy i co kibice chcieliby widzieć. Musimy zrobić wszystko, by od początku tak grać, gdyż pierwsza połowa po prostu była słaba w naszym wykonaniu – komentował Pietrzak.
Piłkarz Wisły wie, że Pogoń była dużo bardziej konkretna, a jego drużynie brakowało spokoju i kreowaniu kolejnych okazji. Kiedy „Biała Gwiazda” w końcówce się obudziła i zdobyła dwa gole, udowodniła, że jest w stanie dobrze grać w piłkę.
– Przede wszystkim wydaje mi się, że Pogoń była bardziej konkretna w swoich akcjach. W drugiej połowie pokazaliśmy, że nie trzeba wiele, by zdobywać bramki. Wystarczy próbować uderzać i na tym się musimy skupić, by jeszcze bardziej odważnie atakować – kontynuował Pietrzak.
– Najważniejsze jest to, żebyśmy strzelali bramki. To, że będziemy ładnie grać czy utrzymywać się przy piłce, tak naprawdę nic nam nie daje. Musimy wygrywać w kolejnych meczach. Trzeba oddawać większą liczbę strzałów i atakować większą liczbą zawodników. Myślę, że wtedy powinno to dobrze wyglądać – zakończył.
Strata Wisły Kraków do grupy mistrzowskiej wynosi po niedzielnym meczu już cztery punkty.
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.