Skrzydłowy Śląska Wrocław kapitalnie zaczął bieżący sezon. Już w trzech pierwszych meczach uzbierał cztery gole, w większości efektowne. Nie zamierza zwalniać tempa, ale rekordowych żniw bramkowych nawet nie stara się obiecać.
ROZMAWIAŁ GRZEGORZ PAZDYK
Proszę o przybliżenie okoliczności, które sprawiły, że zdecydował się pan na przyjazd do Wrocławia. Były prozaiczne, ale jednocześnie praktyczne – wyjaśnia Robert Pich. – Jeśli ocenimy poziom polskiej i słowackiej ekstraklasy, należy dojść do jednoznacznej opinii, że po waszej stronie granicy sprawy mają się zdecydowanie lepiej. To u was istnieje możliwość, by zaistnieć. Oczywiście poprzez dobrą grę. I dlatego wybrałem Wrocław i decyzji w żadnym razie nie żałuję. Pomijając sprawy czysto piłkarskie, jest to miasto, które w pewnych aspektach przypomina mi na przykład czeską Pragę. To cała masa kapitalnych miejsc, które sprzyjają pozaboiskowej integracji. Wrocław jest po prostu piękny.
Skoro tak faktycznie jest, to dlaczego runda wiosenna poprzedniego sezonu nie przebiegła po pana myśli? Zdaję sobie sprawę z faktu, że niektórzy mieli prawo czuć zawód po moich występach, ale o pewnych okolicznościach warto pamiętać. Każdy zawodnik musi przyzwyczaić się do nowego otoczenia i przesiąknąć nim. Mnie nie od razu się to udało. Był to jednak czas, gdy mój nowy zespół walczył bardziej o utrzymanie niż medale i ten fakt również nikogo nie cieszył, bo w poprzednich sezonach było o wiele lepiej. We Wrocławiu już zdążono przywyknąć do tego, że Śląsk zajmował miejsce na podium.
Kiedy nastąpił przełom? Trudno wskazać jeden moment, ale poprawę zauważyłem podczas dobrych dla mnie meczów sparingowych. Zdobyłem nawet ze dwie bramki i choć one nie mają większej wartości sportowej, to w głowie wreszcie wszystko zaskoczyło.
(…)
Cały wywiad w najnowszym numerze tygodnika Piłka Nożna! Już w kioskach!
Michniewicz wróci do Ekstraklasy?! Wszystko jasne!
Po tym, jak Śląsk Wrocław zwolnił Antę Simundzę, pojawiły się plotki łączące klub ze stolicy Dolnego Śląska z Czesławem Michniewiczem. Do kwestii potencjalnego powrotu na ławkę trenerską w Polsce odniósł się sam zainteresowany.
Media: Polski klub interesuje się Edwardem Iordanescu
Wieczysta Kraków sonduje rynek trenerski. Jak donoszą rumuńskie media, wśród kandydatów do objęcia zespołu miał znaleźć się były szkoleniowiec Legii Warszawa, Edward Iordanescu.
Erik Janża, kapitan Górnika Zabrze, znalazł się w gronie powołanych do reprezentacji Słowenii na listopadowe mecze Ligi Narodów. Selekcjoner Bostjan Cesar ogłosił kadrę.
John Carver po zwycięstwie Radomiaka. „Kamień spadł mi z serca”
Radomiak Radom pokonał Śląsk Wrocław, odnosząc pierwsze zwycięstwo pod wodzą Johna Carvera. Angielski szkoleniowiec nie ukrywał zadowolenia z postawy zespołu, ale podkreślał, że drużyna nie może popadać w euforię. – Ci zawodnicy nie są przyzwyczajeni do wygrywania – powiedział po spotkaniu.