Pewne zwycięstwo Legii! Warszawianie pokonali beniaminka!
Legia wyglądała w Gdańsku jak drużyna, która jest kandydatem do mistrzostwa, a Lechia jak zespół, który, jak mawiał klasyk, walczy o spadek. Stołeczni bez większych problemów rozprawili z beniaminkiem.
Ani portugalski szkoleniowiec Legii Warszawa, ani prowadzący Lechię Gdańsk Szymon Grabowski nie mogli w minionych tygodniach spać spokojnie. Kolejne potknięcia ich drużyn mogą sprawić, że ich posady zawisną na włosku.
Komiczne było oświadczenie, które opublikował beniaminek z Trójmiasta w trakcie przerwy reprezentacyjnej. – Nasz zarząd nie rozumiał niektórych złych decyzji trenerskich podejmowanych przez trenera Szymona Grabowskiego w pierwszych 10 meczach sezonu, a nawet czasami braku opieki trenerskiej jako takiej – można przeczytać na łamach oficjalnego portalu gdańszczan. Władze Lechii publicznie podważyły kompetencje szkoleniowca, ale jednocześnie podkreśliły, że go wspierają. Absurd.
Nerwowo było też ostatnimi czasy w Warszawie. O ile w europejskich pucharach stołeczni radzą sobie naprawdę przyzwoicie, to w Ekstraklasie zbyt kolorowo jak dotychczas nie było. Legia przegrała z bezpośrednimi rywalami w walce o czołowe lokaty – Pogonią i Rakowem. Ponadto uległa Piastowi i zremisowała z Puszczą oraz Śląskiem. W mediach pojawiło się kilka kandydatur zagranicznych szkoleniowców, którzy mogliby zastąpić Portugalczyka, jeżeli powinie mu się noga.
Bez złudzeń
Goncalo Feio zdecydował się na roszady w podstawowym składzie. W miejsce KacpraTobiasza i Luquinhasa na plac gry od pierwszej minuty wybiegli GabrielKobylak oraz Wojciech Urbański. Ten drugi zaliczył naprawdę obiecujący debiut, choć wcześniej na ekstraklasowych boiskach spędził tylko nieco ponad pół godziny. 22-letni golkiper także spisał się bez zarzutu.
Warszawianie kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń w Gdańsku od pierwszej do ostatniej minuty. W pierwszej połowie mocno szwankowała skuteczność, bo Legia miała kilka naprawdę dogodnych okazji do zdobycia bramki. Aktywny był Ryoya Morishita, kilka razy nieźle pokazał się Marc Gual, dobrze wyglądała współpraca Kacpra Chodyny i Pawła Wszołka, na miarę oczekiwań zaprezentował się Bartosz Kapustka.
Drogę do bramki Lechii warszawianie znaleźli jednak dopiero w drugiej połowie. Najpierw na listę strzelców wpisał się Ryoya Morishita, a wynik na 2:0 ustalił Kacper Chodyna. Ekipa z Łazienkowskiej miała jeszcze kilka sytuacji do podwyższenia prowadzenia, ale za każdym razem jej ataki spalały ostatecznie na panewce.
To był jeden z najlepszych ligowych występów Legii w ostatnim czasie. A Lechia? Jeżeli szybko nie poprawi swojej dyspozycji, powoli może zacząć planować przyszłą kampanię w 1. Lidze. Światełko w tunelu wydaje się być dla gdańszczan nadjeżdżającym pociągiem.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Zbyszek
19 października, 2024 00:12
Feio zaskoczył sadzając Tobiasza na ławkę ale trzeba przyznać że Kobylak dobrze spisał w Gdańsku.
Jak informuje Legia.Net, Michał Pazdan rozpoczął treningi z drugim zespołem Legii Warszawa. Były reprezentant Polski i były gracz stołecznego klubu od poniedziałku pracuje z rezerwami, które występują w II lidze.
Mógł trafić z Rakowa do Francji. „Prawie wszystko było dogadane”
Srđan Plavšić, były zawodnik Rakowa Częstochowa, mógł po występach w Lidze Europy trafić do Francji. Skrzydłowy w rozmowie z Mozzart Sport zdradził kulisy niedoszłego transferu do OGC Nice. – Prawie wszystko było już ustalone – wspomina.
Już w poprzednim sezonie błyszczał na ekstraklasowych boiskach. W bieżącym wybija się na tyle, że – być może – jest nawet najlepszym piłkarzem naszej ligi. Świetne występy Ajdina Hasicia w Cracovii zaowocowały powołaniem do reprezentacji Bośni i Hercegowiny.
Łukasz Milik o planie Górnika: „Chcemy rozwijać zawodników i ich sprzedawać”
Górnik Zabrze chce rozwijać młodych zawodników, zwiększać ich wartość i na ich sprzedaży budować stabilność klubu. Łukasz Milik, dyrektor sportowy, w rozmowie z beIN SPORTS opowiedział m.in. o założeniach projektu i współpracy z Lukasem Podolskim.
Marek Koźmiński zachwycony Górnikiem. „To nie jest przypadek, że tak idzie”
Górnik jest największym pozytywnym zaskoczeniem początku sezonu Ekstraklasy – uważa Marek Koźmiński w rozmowie ze Stolicą Sportu. Były reprezentant Polski docenia pracę trenera Michala Gasparika i uważa, że zabrzanie mogą jeszcze sporo namieszać w walce o mistrzostwo.
Feio zaskoczył sadzając Tobiasza na ławkę ale trzeba przyznać że Kobylak dobrze spisał w Gdańsku.