Doña Miguelina, matka legendarnego Ronaldinho, nie żyje. Powodem jej śmierci były komplikacje zdrowotne po przejściu covid-19.
(fot. Reuters)
Ronaldinho przeżywa obecnie osobisty dramat. Matka zdobywcy Złotej Piłki w 2005 roku, Doña Miguelina, zmarła w wieku siedemdziesięciu jeden lat na skutek komplikacji po przejściu zakażenia koronawirusem.
Doña Miguelina w grudniu uzyskała pozytywny wynik testu na covid-19. Trafiła wówczas do szpitala w Porto Alegre, gdzie przebywała na oddziale intensywnej terapii. „Drodzy przyjaciele, moja mama ma koronawirusa i wkrótce będziemy walczyć o jej powrót do zdrowia” – mówił wtedy były piłkarz.
Niestety nie udało się. W sobotę Doña Miguelina zmarła. Na tę wieść piłkarski świat zareagował wysłaniem kondolencji do przeżywającego żałobę Ronaldinho. Zrobiła to m.in. FC Barcelona. „Klub przesyła najgłębsze kondolencje naszemu wiecznemu idolowi Ronaldinho z powodu straty twojej matki. Spoczywaj w pokoju, Doña Miguelina”.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.
Jakub Moder doznał urazu na piątkowym treningu. 27-latek przejdzie szczegółowe badania. Na razie nie wiadomo, na ile poważne okażą się dolegliwości Polaka.