Wszystko wskazuje na to, że w sezonie 2018-19 w fazie grupowej Ligi Mistrzów zobaczymy ośmiu Polaków. Co ciekawe, żaden z nich nie trafił do bram piłkarskiego raju drogą eliminacji.
RobertLewandowski, KamilGlik, ŁukaszPiszczek, PiotrZieliński, ArkadiuszMilik, WojciechSzczęsny, GrzegorzKrychowiak i MaciejRybus – tylko ośmiu zawodników z Polski będziemy mogli podziwiać w fazie grupowej Ligi Mistrzów 2018-19.
Wszyscy wymienieni przedstawiciele polskiego futbolu mieli zapewniony udział w rozgrywkach po wywalczeniu awansu drogą ligową. Żaden z nich nie musiał przechodzić drogi eliminacji. Wczoraj odpadli dwaj Polacy, którzy jako jedyni mieli szanse na awans przez eliminacje. TomaszKędziora i DamianKądzior pożegnali się jednak z Champions League na ostatnim schodku przed bramami raju. Dynamo Kijów odpadło zasłużenie po dwumeczu z Ajaxem Amsterdam, a Dinamo Zagrzeb okazało się gorsze od Young Boys Berno.
Co ważne, wszyscy z wymienionej ósemki mają w zasadzie pewną pozycję w swoim zespole. Żaden z kibiców Bayernu nie wyobraża sobie ataku bez Lewandowskiego. Glik od dwóch lat jest podporą defensywy Monaco. Piszczek został wicekapitanem Borussii Dortmund. Zieliński i Milik otrzymali bardzo duży kredyt zaufania od Carlo Ancelottiego i na początku sezonu doskonale go spłacają. Szczęsny już kilka miesięcy temu został namaszczony na następcę GianluigiegoBuffona, a Krychowiak i Rybus są pewnymi punktami Lokomotiwu Moskwa.
W których koszykach znajdą się kluby Polaków przed jutrzejszym losowaniem? Bayern, Juventus i Lokomotiw na pewno są rozstawione z pierwszego koszyka, Napoli i Borussia z drugiego, a Monaco z trzeciego. Może się tak złożyć, że w jednej grupie zobaczymy nawet pięciu przedstawicieli polskiego futbolu (Lokomotiw, Napoli i Monaco).
Como wyrównało wiekopomne rekordy Ligi Mistrzów Liverpoolu, Realu i Bayernu
Rozbiciem Lens, Como zapisało się w historii Ligi Mistrzów. Żadna drużyna nie odniosła w niej zwycięstwa większą różnicą goli. Żadna nie zdobyła więcej bramek w jednym meczu.
Nowak z pierwszym golem w Lidze Mistrzów. „Może będzie mi dane podpatrzeć coś u Lewandowskiego”
Wiktor Nowak zdobył pierwszą bramkę w karierze w Lidze Mistrzów. Polski pomocnik trafił do siatki w barwach Slavii Praga w przegranym meczu z Arsenalem. Po spotkaniu opowiedział o nowej roli na boisku, zmianach pozycji i nauce języka czeskiego.