Czy odwołanie Legii Warszawa w sprawie piątkowej decyzji UEFA ma jakiekolwiek szanse powodzenia? Zdaniem Kazimierza Oleszka, tak. Dziennikarz „Piłki Nożnej”, a także delegat Europejskiej Federacji Piłkarskiej uważa, że takie szanse należy ocenić na 50 procent.
Zdaniem Oleszka, Legia powinna w swoim odwołaniu podnieść kwestię nowego systemu, dzięki któremu kluby powiadamiają federację o zgłoszeniu zawodników. – Jedynym argumentem jest komputerowy sposób powiadamiania UEFA o tym, czy zawodnik jest zgłoszony, który obowiązuje od tego sezonu – powiedział.
– Poprzednio to wysyłało się faksem. Teraz jest to bardziej unowocześnione, co daje klubom możliwość dokonywania zmian zgłoszonych zawodników niemalże w ostatniej chwili. To może być argument, że ten ekstranet to jakaś nowość, że nie wszyscy opanowali tę sztukę wprowadzania zmian – dodał.
– Patrząc realnie, myślę, że szanse są 50 na 50 – dodał nasz dziennikarz.
Przypomnijmy, że Kazimierz Oleszek i Adamem Godlewskim byli o poranku gośćmi TVN24, gdzie poruszyli kwestię kary nałożonej na Legię i ewentualnego odwołania.
Lech Poznań jest liderem, tuż za jego plecami znajduje się Górnik Zabrze, a podium zamyka Legia Warszawa. W strefie spadkowej są natomiast Śląsk Wrocław, Raków Częstochowa i Wieczysta Kraków. Sprawdź, jak wygląda tabela Ekstraklasy po 13. serii gier.
Oficjalnie: Simundza nie będzie już prowadził Śląska
Po porażce z Radomiakiem przelała się czara goryczy w kontekście kadencji Ante Simundzy w Śląsku Wrocław. Słoweński szkoleniowiec nie poprowadzi już zespołu ze stolicy Dolnego Śląska.