Oko na Kiwiora. Polak bez rewelacji, ale i większych błędów
Arsenal mimo dobrej gry w ofensywie nie zdołał przełamać rękawic Donnarummy. PSG zameldowało się w finale wygrywając drugie starcie 2:1. A jak zaprezentował się w Paryżu Jakub Kiwior?
Odpowiedzialna rola reprezentanta Polski
Mocno agresywny start Arsenalu na Parc de Princes sprawił, że zdecydowanie bardziej czujny musiał być nasz kadrowicz. Kiwior był odpowiedzialny za zabezpieczenie przy ewentualnej kontrze, a przy stałych fragmentach gry często podłączał się do ataku.
Co do postawy samego Polaka w pierwszej połowie nie można było narzekać. Tylko raz nie porozumiał się z Salibą, który podał mu za krótko, tworząc jednocześnie doskonałą sytuację dla gospodarzy.
Przy bramce też Kiwior nie miał za wiele do powiedzenia, a, zwłaszcza że to nie on piłkę do Ruiza przypadkowo dostarczył. Mimo prowadzenia PSG do naszego reprezentanta nie można było mieć pretensji.
Polak najlepszy z najgorszych w defensywie
Jeśli mielibyśmy się przyjrzeć dokładniej występom całej czwórki defensorów Kanonierów, to tylko Kiwiorowi i Timberowi nie możemy zarzucić błędu, który bezpośrednio będzie prowadzić do groźnej sytuacji. Zawalał Saliba, bardzo niepewny był również Lewis-Skelly. Polakowi można jedynie wypomnieć liczbę utraconych posiadań, która wyniosła aż 11.
Natomiast w tym meczu było tak niewiele emocji i ciekawych zdarzeń, że trudno cokolwiek powiedzieć coś bardziej szczegółowo o występie naszego reprezentanta. Polak stracił szansę na jedyne trofeum klubowe w tym sezonie, choć nigdy się nie dowiemy, co by było gdyby koledzy z ofensywy byli bardziej skuteczni.
Como wyrównało wiekopomne rekordy Ligi Mistrzów Liverpoolu, Realu i Bayernu
Rozbiciem Lens, Como zapisało się w historii Ligi Mistrzów. Żadna drużyna nie odniosła w niej zwycięstwa większą różnicą goli. Żadna nie zdobyła więcej bramek w jednym meczu.
Nowak z pierwszym golem w Lidze Mistrzów. „Może będzie mi dane podpatrzeć coś u Lewandowskiego”
Wiktor Nowak zdobył pierwszą bramkę w karierze w Lidze Mistrzów. Polski pomocnik trafił do siatki w barwach Slavii Praga w przegranym meczu z Arsenalem. Po spotkaniu opowiedział o nowej roli na boisku, zmianach pozycji i nauce języka czeskiego.