Podbeskidzie Bielsko-Biała wygrało rzutem na taśmę z Pogonią Szczecin (2:1) i awansowało na dziewiąte miejsce w tabeli. Swojego zadowolenia ze zwycięstwa nie ukrywał szkoleniowiec Górali, Leszek Ojrzyński.
Ojrzyński był zadowolony z postawy swoich piłkarzy
Trener Podbeskidzia powiedział po końcowym gwizdku, że jego drużynie udało się zrewanżować Pogoni za porażkę – także w ostatnich minutach – z początku sezonu. – Przyjechaliśmy tu zdobyć trzy punkty i zagrać na zero. Udało się tylko to pierwsze i to rzutem na taśmę – komentował.
– Znaliśmy ten scenariusz z inauguracji, kiedy było odwrotnie. Życie oddało nam szybko, bo jeszcze w tym roku. Po zmianie Matrasa wiedzieliśmy, że będziemy mieć przewagę wzrostu i to się przydało w końcówce, przy rzucie wolnym – kontynuował Ojrzyński.
Podbeskidzie wciąż liczy się w walce o miejsce w czołowej ósemce ligi. Dla trenera Górali liczy się jednak każdy kolejny mecz. – Mamy przed sobą trzy mecze, ale też swoje problemy. Musimy zdobyć jak najwięcej punktów – zakończył.
Papszun przed spotkaniem z Rakowem. „Te mecze zawsze będą dla mnie emocjonalne”
W niedzielę o 17.30 Legia Warszawa podejmie Raków Częstochowa. Marek Papszun nie ukrywał na przedmeczowej konferencji prasowej, że to spotkanie będzie dla niego szczególne.
Korona Kielce przegrała trzeci mecz z rzędu, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki. W sobotnie wczesne popołudnie podopieczni Roberta Kolendowicza ulegli u siebie Radomiakowi. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje spotkania.