Piotr Dziewicki nie jest już trenerem warszawskiej Polonii, bo nie zdołał porozumieć się z prezesem MKS w kwestii przedłużenia dotychczasowego kontraktu. 35-letni szkoleniowiec bezskutecznie domagał się wprowadzenia do umowy zapisu o odszkodowaniu (równowartość trzech pensji) w przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy. Okazuje się, że powyższa kwota byłaby w obecnej sytuacji zbyt dużym obciążeniem finansowym dla stołecznego klubu, dlatego obie strony ostatecznie nie podjęły dalszej współpracy.
Były zawodnik między innymi Milanu Milanówek, Polonii, Amiki Wronki, tureckiego Antalyaspor i Dolcanu Ząbki zadebiutował w roli trenera w lipcu 2013 roku przejmując zespół Czarnych Koszul, po tym gdy klub z Konwiktorskiej z powodu zadłużeń nie otrzymał licencji na grę w ekstraklasie. Pod opieką Dziewickiego zdegradowana do IV ligi Polonia w poprzednim sezonie wywalczyła awans do III ligi grupy łódzko-mazowieckiej, a w pierwszym meczu nowego sezony przegrała z Wartą Sieradz 0:2. W gronie kandydatów na stanowisko trenera Czarnych Koszul wymieniani są – Marek Papszun, który poprzednio prowadził w II lidze podwarszawską Legionovię i Piotr Szczechowicz, były szkoleniowiec Wisły Płock, Dolcanu i Pogoni Siedlce. W najbliższą sobotę Polonia powalczy o ligowe punkty ponownie na wyjeździe, tym razem z GKP Targówek. Na Konwiktorskiej Czarne Koszule zagrają w najbliższą środę, a ich rywalem będzie Lechia Tomaszów Mazowiecki (początek meczu godz. 19.11)
Jordi Sanchez z dorobkiem dziewięciu trafień jest jak na razie najskuteczniejszym strzelcem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce, ale po piętach depczą mu Ilja Szkurin z ośmioma bramkami, a także Bartosz Nowak i Patryk Makuch, którzy strzelili po siedem goli. Sprawdź, jak wygląda klasyfikacja strzelców po 13. serii gier.
Oficjalnie: Simundza nie będzie już prowadził Śląska
Po porażce z Radomiakiem przelała się czara goryczy w kontekście kadencji Ante Simundzy w Śląsku Wrocław. Słoweński szkoleniowiec nie poprowadzi już zespołu ze stolicy Dolnego Śląska.