Wciąż nie milkną echa niedzielnego starcia na Anfield. Liverpool FC przegrał z Manchesterem United 1:2, jednak po meczu więcej niż o sporcie mówiło się o fatalnych błędach arbitra i zachowaniu pomocnika The RedsJonjo Shelveya.
To właśnie młody Anglik został pod koniec pierwszej połowie wyrzucony (niesłusznie) z boiska, a idąc w kierunku szatni starł się z menedżerem Czerwonych Diabłów Sir Alexem Fergusonem. Shelvey miał powiedzieć Szkotowi, że sędziowie prowadzący mecze Manchesteru są pod wielką presją właśnie przez niego i jego nieustanne komentarze.
Po spotkaniu piłkarz Liverpoolu przeprosił za swoje zachowanie. – Przepraszam kibiców Liverpoolu za swoją czerwoną kartkę. Nie miałem już możliwości cofnięcia swojej nogi i jest mi teraz z tego powodu bardzo smutno – napisał Shelvey na swoim Twitterze.
– Przeprosiłem także Fergusona, ale tam skąd pochodzę nie podpuszcza się innych i nie wywiera się na nich presji do osiągnięcia jakiegoś konkretnego celu – dodał Anglik.