Reprezentacja Hiszpanii została pierwszym finalistą kobiecych mistrzostw świata, które odbywają się obecnie w Australii i Nowej Zelandii. La Roja pokonała w półfinale Szwecję 2:1.
Hiszpanki po raz pierwszy w historii doszły do strefy medalowej mundialu. Szwedki natomiast mogą się pochwalić trzema brązowymi i jednym srebrnym medalem mistrzostw świata.
Od początku mecz mógł się podobać. Dobre tempo, szybkie akcje i wypełnione po brzegi trybuny sprawiły, że ostrzyliśmy sobie zęby. Pierwsze groźnie zaatakowały Hiszpanki, ale strzał Jenni Hermoso obroniła bramkarka reprezentacji Szwecji. Chwilę później minimalnie pomyliła się Olga Carmona, która uderzyła kilka centymetrów obok słupka.
Szwedki odpowiedziały dopiero w końcówce pierwszej połowy. Dobrą sytuację miała Fridolina Rolfo, ale świetnie spisała się bramkarka Hiszpanek, która wykazała się znakomitym refleksem.
Po zmianie stron Szwedki przeprowadziły więcej ataków i były znacznie groźniejsze w ofensywie, ale niewiele z tego wynikało. Dopiero w 70. minucie zrobiło się gorąco, ale pod bramką Skandynawek – z bliska Hermoso trafiła w boczną siatkę.
Na gola musieliśmy poczekać do 81. minuty. Wówczas wynik spotkania otworzyła Salma Paralluelo wykorzystała nieporadność szwedzkich obrończyń i mimo braku miejsca zdołała zmieścić piłkę przy samym słupku bramki.
Radość Hiszpanek trwała zaledwie chwilę. W 88. minucie do wyrównania doprowadziła Rebeka Blomqvist, która wykorzystała podanie Liny Hurtig i strzałem z woleja pokonała hiszpańską bramkarkę.
Kilkadziesiąt sekund później Hiszpania ustaliła wynik spotkania. Carmona uderzyła z okolic linii pola karnego pod poprzeczkę i zapewniła zwycięstwo swojemu zespołowi.
Rywalem Hiszpanek w finale będzie zwycięzca starcia Australia – Anglia, które zaplanowane jest na jutro na godzinę 12:00. Mecz o trzecie miejsce odbędzie się w sobotę, a finał w niedzielę.
Toni Kroos podjął decyzję o rozpoczęciu kursu trenerskiego UEFA A. Uprawnienia pozwolą mu prowadzić zespół w każdej lidze. Szkolenie będzie odbywał w Hiszpanii.
Aleksander Ceferin, mimo wcześniejszych deklaracji, zdecydował o ponownym starcie w wyborach na prezydenta UEFA. Miał być o to proszony przez przedstawicieli związków piłkarskich wchodzących w skład federacji.
Iordanescu wróci do pracy? Może objąć reprezentację
Edward Iordanescu pozostaje bez pracy po tym, jak pod koniec października 2025 roku z hukiem wyleciał z Legii Warszawa. Teraz, jak donoszą bułgarskie media, Rumun może zostać selekcjonerem tamtejszej reprezentacji.